Przejdź do komentarzyMade in Poland. Wiersz ze śmietnika
Tekst 10 z 31 ze zbioru: Trepanacja bruku
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2016-02-24
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń540

Bóg wyskoczył im na ustach, obok krosta ojczyzny,

jej góra zaś tępa z wygolonym gajem. Odbiło


się dnu, które ponad najwyższą już miarę zgłębione

wciąż wyżej stawia cel. Chybiony przed obraniem


z tanich imitacji skór na rękach ducha, co taniej

jeszcze się daje alfonsowi sprzaśniałego plemienia.


Stroić się w matkę jak w chlew, w którym łacniej

ujdziesz za człowieka. Bo za człowieka nie ujdziesz


ni cień jego przehandlowany za negatyw życia

w plastikowej torbie rzucony rozpasanym piewcom


moralności, co spienionym tłuszczem swojej modlitwy

w innych pragną odpędzić własny odór. Hycel


człowieka. Hycel w człowieku. W nim resztka

umysłu rozmienionego na pacierze. Po nich


stąpa czereda wtórnych bohaterów, nieodrosła

udartej echu łupinie z etykietą made in Poland.


Zawrót urojonej historii. Prawackie ujadanie,

co zachłystuje się przyjemnie stępionym widzeniem


niczym najczystszą już wódką i całą cnotą wrzącej krwi.

Ogień zajmuje kąciki ust i spływa ci po brodzie:


rozmawiajmy lepiej o zakąsce, póki żołądki

nie rozeszły się nam jeszcze we wspólny odchód.


  Spis treści zbioru
Komentarze (9)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Klimat straszny.Prozaiczny do bólu.
avatar
Mocno, straszno i śmieszno zarazem. Ot jedno wielkie " śmietnisko". Tylko , kto to posprząta? Nawet żeby to przeczytać potrzeba najpierw kielicha. Dobry wiersz, pozdrawiam :)
avatar
Oj, wiele jest do posprzątania, ale trudno to będzie zrobić przy "prawackim ujadani".
avatar
"Bez znieczulenia" w mocnym wydaniu. Bardzo na tak.
avatar
Dziękuję wszystkim za komentarze. Dla niektórych było za ostro, ale może tym razem się ostanie. Pozdrawiam. ;)
avatar
To nie moje ulubione "wierszowanie", ale szacunek oddaję. Twarde, mocne, prawdziwe do bólu.
avatar
Hardy, dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie. ;)
avatar
Po męsku - i na odlew! prosto w ten pysk bohaterski parszywy, w wredną mordę ty moją :)
avatar
Dziękuję za komentarz. Czasem nie można się pieścić i trzeba bardziej ostro i stanowczo. Niestety większość woli iluzję świętego spokoju.
© 2010-2016 by Creative Media
×