Przejdź do komentarzyNocny gościu
Tekst 64 z 88 ze zbioru: M jak Milicz
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2016-11-23
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń623

Nocny gościu


Nocny stróżu mój, księżycu,

dobry, jasny przyjacielu,

jak wiele tu mam, w Miliczu,

starczy na opowieści wiele...


A  i Ty się zjawiasz wieczorami,

za mej przytulnej dziupli,

pełnej obrazów, ścianami,

niczym moje złotko szczere.

Zerkasz w okna, których cztery,

widzę świat cały, od południa.


Na końcu podworka,

rzeczkę Młynowkę, co łączy

lasy, stawy, łąki, pola,

niebo i ziemię, z miastem,

ulicami, w które wrastam...


W drogę w las codziennych

wypraw, po powietrze świeże.

Groblę, z długim szeregiem dębów

potężnych, jak drużyna rycerzy

zaciężnych, zakutych w zbroje

z grubej kory, czasem spowitych

w mgieł subtelne zwoje...


Nie wiem, kiedy sprawiasz,

że odlatuję, żegnam do rana...

Co w snach widzę, swoich

i Twoich, jakie niesiesz wieści,

to już na inne opowieści...




  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Już drugi raz piszę-nocny gość:)
avatar
Dzięki anettulo za te wieczorne odwiedziny - jak widać, poza księżycem, jesteś tu jedyna.
avatar
...nnno, nie całkiem ;-) Jest jeszcze "kresowa pani" :-D
avatar
Do księżyca, kresowa pani dopiero w tej chwili dołączyła...
avatar
Befano-częśto piszę późną porą,jak sowa:)Stąd te zarzuty pod moim adresem.
avatar
Rozmowy z Księżycem - jedynym wiernym naszym słuchaczem i powiernikiem - jakżeż głęboko ludzkie...
© 2010-2016 by Creative Media
×