Przejdź do komentarzyNajnowszy singiel Tiny Landryny pod tytułem: Piosenki.
Tekst 2 z 13 ze zbioru: Tina Landryna
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-02-16
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń568

Tym razem autorką tekstów jest  Beatrix W. Zaśpiewany, wyprodukowany i zaaranżowany muzycznie przez Tinę Landrynę singiel składa się z trzech piosenek. Znaleźć można na nim teksty pod tytułem:  Sambo, Wartość w hurcie oraz Lepieje. 

Całość utrzymana jest w klimacie piosenki autorsko poetyckiej w którym słyszalne są także elementy muzyki  reggae.  

 

Singiel jest prezentowany na fan page Tiny i Beatrix. 

Na nim można także polubić utwór, dodać opinię oraz skomentować. 

Zapraszamy: 

https://www.facebook.com/Beatrix-w-tina-landryna-416423932025770/ 

Muzyka, wokal, nagranie, produkcja Tina Landryna: https://www.youtube.com/watch?v=FzoU8reeLgI&list=PL3-E8gFiswsvtHmTVp5yLKgkdMzEdDip2 

Słowa Beatrix W: http://beatrix-w.liternet.pl/

  Spis treści zbioru
Komentarze (11)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dałem się wciągnąć w pułapkę, bo myślałem, że Tina Landryna zaśpiewa, bo tak było w zapowiedzi, a tutaj jakiś Johny Drops zastąpił Landrynkę...
Tina, to jakaś masakra słowno-muzyczna...
Kojoty z Płaskowyżu Milczącego Szakala lepiej by to zaśpiewały... albo wywyły.
Tina, bez pierdół... to zwykła... kicha :(
avatar
Sir_ Theodore-Von Knoedel, jakże jestem zniesmaczona twoim komentarzem, recenzja i krytyka zaiste warta uwagi, eh czyżbym przed nagraniem woskowiny znowu nie wydłubała z uszu?
avatar
Tina, Landrynko owocowa... to Ty przychodzisz do studia muzycznego z woskowiną w uszach?
Myślałem, że stosujesz jakąś poranną toaletę...
Tina, to naprawdę kiepski singiel, a raczej tripla singlowa. Myślałem, że masz tego świadomość?
Pozdrawiam. Sir i Knoedel. :)
avatar
spierać się nie będę, ale zmarszczyłam czoło, LOL
avatar
apropos mojej porannej toalety, mam obowiązki, nakarmić krówki dać świnkom żreć oraz nowo narodzonym suczkom pod nosek muszę podłożyć mleczko, i kiedy tak chodzę po domostwie w kalesonach i zmurszałych getrach w tych codziennych obowiązkach zatracam się na stałe, tak jest już mój dzień złożony, daje cale swoje seducho innym w zamian nie dostając nic poza skamlaniem i kiedy moja demencja coraz bardziej się nasila jestestwo moje topnieje jak na wiosnę bałwany
avatar
Landrynko o smaku oranżady... a może ty bierzesz po prostu udział w programie "Damy i wieśniaczki"
i za miesiąc znowu będziesz damą?
Może te struchlałe barchany kalesonowe, to tylko rekwizyt na potrzeby programu? Nie mogę jakoś uwierzyć, że zajmujesz się muzyką, aranżacją i promowaniem młodych gitarzystów. Do tego wcale nie potrzebna jest wiedza o muzyce...
Pozdrawiam dropsy i landrynki :)
avatar
Ser Knedel jakże możesz się nade mną tak znęcać i sobie ze mnie drwić? Jestem poważną kobietą, pracuje na kilku etatach, prowadzę fundację, zajmuje się promocją, ziołolecznictwem, jestem szanowaną aktywistką społeczną, do tego udzielam się w wszelkich akcjach artystycznych, pracuję na wielu frontach i oczywiście zajmuję się działalnością charytatywną. Nie rozumiem w jaki przecudny sposób mogła bym uczestniczyć w tego typu programie, jestem z daleka od świateł jupiterów i fleszy, staram się by żadne podrzędne portale o mnie nie pisały, na celebrytkę w żaden sposób się nie piszę, choć taka działalność wiele by mi pomogła w rozwijaniu najwznioślejszych planów i szukaniu sponsorów. W mojej różowej krainie jest wielu artystów potrzebujących są także dzieci kalekie, ubodzy i chorzy staruszkowie, matki opuszczone z dziećmi oraz osoby po zmianie pluci. Bliskie są mi ich problemy, dlatego staram się pomóc tak jak potrafię. Single, płyty i piosenki, które wydaję zwracają uwagę na tą trudną problematykę społeczną.
avatar
Ja uważam,że nie jest to najwyższych lotów muzyka i śpiew,ale z pewnością może być dziełam na miarę piosenek aktorskich,przy doszlifowaniu,albo pod fachowym okiem jakiegoś mistrza typu Cygan.
avatar
Facet potrafi jednak grać na gitarze,a słyszaam takich,którzy uważali,ze też potraią,ale jednak...szkoda czasu na słuchanie.
avatar
anettula, pewnie masz sporo racji uwzględniając to co piszesz, zależy w jakim kontekście utwór postawisz, a jaki chcę by był postawiony, czy konieczny jest temu szlif komercyjny? na moje odczucie nie, ale to każdy może sam rozsądzić czego potrzebuje, na moje osobiste odczucie nie potrzebuję pouczycieli śpiewu, bo tu nie o to chodzi
avatar
anettula, dodam, że mam świadomość jakby wyglądał kawałek w wersji skomercjalizowanej okraszonym nowoczesnym brzmieniem, a to nie moje klimaty, zbyt leniwa jestem na to, mam wiele obowiązków, może kiedyś, póki co szkicownik mój jest otwarty na nowe myśli
© 2010-2016 by Creative Media
×