Przejdź do komentarzyCzerwone spotykanki Gino Rossi
Tekst 15 z 68 ze zbioru: międzyczas
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-02-16
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń368

wychodzi z cienia mały wierszyk

po światłach rampy na proscenium

skrojony piórem niedzisiajszym

i chodź go piszę - jakby nie mój


jak okiem sięgnąć pełna sala

i akustyka katedralna

olśniewające didaskalia

i mam wrażenie że to parnas


chciałem przeczytać tylko dla niej

na pożegnanie i bez żalów

lecz ją poprosił nowy taniec

i to na całkiem innym balu

  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo, bardzo fajne :-)

:)))
avatar
Uroczo, lekko, humorystycznie.
avatar
Zatańczysz z inną,a ona z innym,i będzie tak,jakby świat zamienił role wszystkich na -inne.
avatar
To Parnas.
avatar
Aż chce się tańczyć. Chyba w czwartym wersie powinno byc "choć" a nie "chodź".
avatar
Pięknie i rytmicznie, z idealnie usytuowanymi średniówkami.
avatar
Hmm, nikt nie zauważył. W trzecim wersie: "niedzisiajszym".
avatar
Zauważył, zauważył. Liczy się tu jednak język wiersza (nie zapis) oraz piękno samych strof.

Dla Autora wiersza serdecznie :-)
© 2010-2016 by Creative Media
×