Przejdź do komentarzyCzarna komedia
Tekst 37 z 53 ze zbioru: Wiersze porozrzucane
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-05-19
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń309

Pewien wesoły facet mówił

że go podnieca 

gdy komuś kawał zrobi

albo wręcz głupi żart


w dowcipkowaniu miał

przy tym pewien fart 

bo co wymyślił to była

jedna wielka heca


brzuch go przy tym bolał

czy ściślej żołądek 

tak śmiał się ze swych wiców

aż do rozpuku


kiedy wszystkim robił

po cichutku ,, a kuku,, 

rzekli ponuracy pora

zrobić z tym porządek


facecik nas jak pajęczyną

swoją omotał 

nie pozwolimy aby z nas

codziennie rechotał


lecz tu nieoczekiwanie rzecz

ta dowcipna cała 

sama się nieoczekiwanie

wreszcie rozwiązała


błazen zakrztusił się przy obiedzie

od śmiechu 

nie pomogły zabiegi lekarza

z karetki sprawne


dowcipas udusił się i nie mógł

złapać oddechu 

i kiedy jeszcze wydawał

ostatni w życiu jęk


zamiast mózgu tylko balon

mu w głowie pękł 

a to dopiero było w tym

wszystkim zabawne 

 

 


  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dowcip z morałem, ale czy pomoże? Może. Jak niektórym, pomaga morze.
© 2010-2016 by Creative Media
×