Przejdź do komentarzyDo poetów ,,politruków,,
Tekst 9 z 6 ze zbioru: Mój głos
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2017-05-19
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń141

A ja mam pytanie z dawką krytyki

czy tu innych tematów już brakuje

czy wena słabość w głowie pustej czuje

żeby  pisać na temat polityki ?



Mówiąc krótko : wielkie jałowe nudy

ileż  można śmiać się tu z pana Dudy ?

albo obśmiewać tragedię Smoleńska

każdy kolejny  limeryk to klęska



Napisz jeden z drugim jakiś poemat

na miarę kosmosu  cudownego wieku

wydalcie coś mądrego ze swego skrzeku

i zmieńcie w końcu ten obrzmiały temat


  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Już kiedyś o to apelowałem. Dodam tylko, że to powinno dotyczyć nie tylko aktualnego prezydenta, ale i poprzednich prezydentów, i innych polityków wszystkich opcji.
Jak chcemy wywalić politykę, to wywalmy ją w całości.
avatar
tak jest Marianie
od polityki są portale polityczne
zwłaszcza,że tu niektórzy nie wiedzą na czym polega satyra polityczna
avatar
Polityka, moim zdanie winna być używana na portalu literackim a nie politycznym, ewentualnie tylko, jak przyprawa, a tu dla niektórych - jawi się, jako danie zasadnicze. Wiadomo, co to za potrawa - same przyprawy. Ale widać niektórzy wolą spożywać i się dzielić, tylko samym pieprzem, solą i innymi przyprawami. Widocznie, tylko je mają.
avatar
To także jest wiersz polityczny,i także odnosi się z sympatią lub antypatia do np.prezydenta.
avatar
to raczej komentarz nt. nadmiaru polityki na portalu
w postaci wierszyka
Anettulo
chociaż ty nie baw się już w prowokacje
avatar
a200640
trafiłeś w samo sedno problemu
dzięki
avatar
Nie takie proste
- jest moralność która wchodzi w politykę
Myślę że słowo prawda jest kluczem
avatar
"Polityka, moim zdanie winna być używana na portalu literackim a nie politycznym, ewentualnie tylko, jak przyprawa, a tu dla niektórych - jawi się, jako danie zasadnicze. Wiadomo, co to za potrawa - same przyprawy. Ale widać niektórzy wolą spożywać i się dzielić, tylko samym pieprzem, solą i innymi przyprawami. Widocznie, tylko je mają."

Ileż to razy w życiu, ja się nasłuchałem o powinnościach? Nie zliczy! Z tego tytułu, ludzie jawią mi się jako katarynki rzępolące o powinnościach jakie ciążą na innych. Ale najbardziej to mi się podobają takie grupki słusznego sortu, które teraz, kiedy zrobiło się ciepło, powychodziły ze swoich salonów na dwór i popijając wiśniówki od rana dyskutują o powinnościach. W szczególności o złodziejach, których trzeba rozliczyć, a komu łby pourzynać po prostu. Największy problem mają z nazwiskami, ale złodzieja i aferzystę zawsze można nazwać, kiedy stanie przed oczami.

Faktycznie lubię na ostro. Polecam banany pieczone w szynce i polewane sosem chili. Węgierski gulasz, kolbasz i hurkę. Ogień od tego w gardzieli, w jelitach, wypala. Toteż jak człowiek się odezwie, to siarką, a ona od razu zapala.
© 2010-2016 by Creative Media
×