Przejdź do komentarzySantiago de Compostela
Tekst 52 z 62 ze zbioru: Moje limeryki
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2018-01-06
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń103

Raz do Santiago de Compostela,

w pielgrzymce ze mną przyszła Gabriela.

Choć żeśmy się modlili,

dwóch rzeczy się pozbyli:

Gabriela cnoty, a ja portfela.



*Limeryk nawiązuje do utworu Mariana - Zlot dobrych ludzi.



  Spis treści zbioru
Komentarze (12)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Coś dla ducha, coś dla ciała, równowaga w życiu jest wskazana.
avatar
Tak to bywa z podróżami, niezależnie od celu. :)
avatar
Dziękuję bardzo za komentarze.
avatar
Aż strach mi komentować, gdyż pewien zadżumiony komentator zaraz napisze, ze epatuję swoim ateizmem. Wiec napiszę króciutko, że to świetny limeryk.
avatar
żeby tylko ateizmem to jeszcze by uszło...
avatar
Janko,
Dzięki za komentarz.
avatar
no i sam popatrz
podziękowałeś za komentarz,w którym jest inwektywa
pora do okulisty
avatar
Inwektywa?
Janko, w przeciwieństwie do ciebie, jest nad wyraz
taktowny.
avatar
uchowaj Panie nas od takich taktownych
avatar
Kolega mnie kiedyś namawiał na pielgrzymkę. On co roku chodził podymać. Wiem tylko z jego opowiadań, więc szczegółów nie podam, bo wiadomo jakie są męskie opowieści o seksie. Ale tak mnie wkręcał, że podupczę, jak pójdę. Nie skorzystałem jednak.
avatar
Dzięki Tadeuszu za limeryk na temat.
Udał Ci się.
Pozdrawiam.
avatar
Dziękuję bardzo za komentarze,
a szczególnie Marianowi.
© 2010-2016 by Creative Media
×