Przejdź do komentarzyPOLNY MAK
Tekst 255 z 255 ze zbioru: A kiedy mi życie dopiecze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2011-02-01
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń4997


POLNY MAK


Czerwienią sukni, słodką czernią

Cieszysz me oczy, maku polny

Wśród traw, wsród zboża złotych kłosów

Gdzieś zagubiony, ale wolny



Niezwykłej barwy odmiennością

Owadów wabisz regimenty

Poranną wonią i świeżością

Zmieniasz dzień zwykly w uśmiechnięty




  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
"Zapachniało, zajaśniało - Wiosna, ach to Ty..." :)
avatar
Wprawdzie trzeba jeszcze odrobinkę cierpliwości, ale to przecież tylko chwilka :)

Ciao :)
avatar
I widzę te łąki i pola, bezdroża, które mnie niosą w rodzinne strony...
avatar
"Turde" :O, jak powiedziałby trzyletni wnuk mojej Siostry.
Za powiedzonko Mikołajka, to w moim dzieciństwie oberwałoby się spore lanie :-) Mnie wprawdzie, prócz ręki oraz ścierki, niczym specjalnym po siedzeniu nie tłukli, za to co się najazgotali... :-D :-D :-D
© 2010-2016 by Creative Media
×