Przejdź do komentarzypijany
Tekst 26 z 242 ze zbioru: stopniowo
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2013-01-08
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1048

coraz ciężej unieść głowę 

znad blatu stołu 

 

kloszardom ze studzienki do kartonu 

przenieść ubłocone życie 

 

tam też tańczą usta 

na brzegach brudnych szklanek 

toast za coś lepszego 

niż zapite marzenia 

 

rozplątane języki 

historie bez smaku 

śmierdzące wilgocią 

i psią sierścią 

 

coraz ciężej unieść głowę 

znad swojego życia 

gdy noc rozwiesza gwiazdy 

obok moich myśli

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo dobry wiersz, smutny autentycznością.
avatar
sądziłem że zdążę,dzięki Luciu )ma być tak

coraz ciężej unieść głowę
znad blatu stołu

kloszardom ze studzienki do kartonu
przenieść ubłocone życie

tam też tańczą usta
na brzegach brudnych szklanek
toast za coś lepszego
niż zapite marzenia

rozplątane języki
historie bez smaku
śmierdzące wilgocią
i psią sierścią

coraz ciężej unieść głowę
znad swojego życia

noc rozwiesza gwiazdy
obok moich myśli
avatar
Tak jest lepiej, to znaczy świetnie!
avatar
Smutno-gorzki wiersz, ale bardzo wymowny, poruszający i skłaniający do myślenia.
avatar
Dobry wiersz! Czytam już kilka razy i wciąż stwierdzam, że naprawdę dobry wiersz.
avatar
Nie tylko kloszardzi są ofiarami odłuszczenia od stada. Homo socialis jest - jak pojedyncza mrówka, pszczółka czy termit - żywy, czujący i prawdziwie użyteczny tylko w obrębie własnego mrowiska.
© 2010-2016 by Creative Media
×