Przejdź do komentarzyRaz czterech pedagogów...
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Zlepek klepek
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2017-01-29
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń745

Raz czterech pedagogów  

w gimnazjum nauczało  

jednemu wymówiono  

więc trzech tam pozostało  

 

Trzech zacnych pedagogów  

młodszy był wielki zuch  

poszedł zademonstrować  

zostało tylko dwóch  

 

Dwóch mądrych pedagogów  

uczyło przez lat siedem  

przyszła reforma PiSu  

w szkole pozostał jeden  

 

Jeden pedagog czynny  

już krąży o nim plotka  

został na stanowisku  

bo w partii miał pociotka

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Świetny wierszyk, optymisto! Mam słabość do tej wyliczanki, w której kolejno ktoś odpada. Zaśmiałam się, ale właściwie to zawsze i smutek w tym jest.Bardzo dobrze dopasowałeś do sytuacji.
avatar
Taaak... Same babki w tej rodzimej, wiecznie dziadującej oświacie... Choć siąść i płakać :(
avatar
Nic dodać, Optymisto do "durnej zmiany" w oświacie.
Jako wierszyk - cymes.
avatar
A gdzie pedagog piąty?Optymistycznie byłoby gdyby zostało 4,ale i jeden wystarczy czasem za 4.
avatar
Masz rację, Anettulo. Oto taki Sławek B., który jak ten pan przezywany Bolkiem był przeciw - oczywiście szef nauczycielskiego związku, nie przezywany brzydko Bolkiem, pan - gimnazjom, by teraz być "za" tymi gimnazjami?

Zaniedbujesz się, Optymisto, zaniedbujesz :p Tyle leży gorących tematów, a Ty nic. Wciąż za tą podłą stagnacją ;)

:-D :-D :-D
avatar
Nie wiem nic na temat Sławka B,ale ten,kto zdania nie zmienia,jest jak stały słup który można złamać,albo jak kręgosłup,wiec rozumiesz,że czasem można się przystosowywać do czasów lub ludzi?
© 2010-2016 by Creative Media
×