Przejdź do komentarzy8:41 AM pro memoria
Tekst 28 z 112 ze zbioru: Wiersze porozrzucane
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-04-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń722

To już siedem lat  

osiemdziesiąt cztery miesiące 

 

nadzieja że przeminie to co złe 

runęła z jasnego nieba 

i wpadła w kłamstwa

jako piekła otchłanie 

 

pozostały szczątki  

porozrzucane w nieładzie 

tysiące 

 

wbite w ziemię niczym drzazgi

ktoś policzył dokładnie ile 

blisko sześć dziesiątek 

 

i zaczęli wszystko od nowa 

zapisane zostaną ostatnie słowa 

może wreszcie  

nikt niczego nie przeinaczy 

i prawda spotka się z nami 

 

wtedy 

czas się zatrzymał w Polsce

na najdłuższą chwilę 

choć trwał całą przeszłość i nadal trwa 

kto 

winny

kto pod murem pogardy stanie 

 

a zawiść jest nieprzenikniona 

niczym  największa mgła  

wszystko ma koniec i początek 

i z prawdy nie da się zrobić miazgi


to już siedem lat 

rodziny pogrążone w żałobie

w niepojętej rozpaczy


 

brzoza pod Smoleńskiem

samotna stała 

i choć wierzbą nie jest

dziś znowu 

gorzko zapłakała




  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
7 kwietnia 2014 roku zamieściłam na portalu "Poezja-polska" wiersz pt. "Fragment Listu do Hebrajczyków (10,31) tendencyjnie odczytany":

Dedykując Panu Markowi Bałachowskiemu...

Co uzyskali
jak twierdzą spiskowcy dziejów
ci którym udał się zamach?

Spokój nieświęty
i luksusową rzeczywistość
zakutą w kuloodporny sukces?

Przede wszystkim garść życia
o konsystencji proszku
przeciw insektom

W wieczności jednak
nie przejdzie im podobny numer
albowiem -

"Straszną jest rzeczą wpaść w ręce Boga żyjącego."

10.04.2013

z którego wynika jedynie, ujęta w tytuł, konkluzja :( że... etc.

Z wyżej zaprezentowanego takoż. Innymi jedynie słowy, ale sens pozostaje ten sam.

Serdecznie.
avatar
Pewnie zawinił Bóg,albo pilot,lub brzoza.Wszyscy ponoszą winy arsen lupęn.
avatar
dziś już wiadomo
że ani piloci ani Bóg nie zawinili
avatar
befano
dowód jest jeden : nikt po katastrofie lotniczej nie zaciera śladów i nie niszczy dowodów a tak zrobili Rosjanie
na szczęście wszystkich dowodów nie udało im się
zlikwidować
bo w zbrodni jak w każdym innym przestępstwie
zawsze popełnia się błędy
© 2010-2016 by Creative Media
×