Przejdź do komentarzykrótki utwór na wiolonczelę
Tekst 8 z 45 ze zbioru: kości zostały rzucone
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2017-09-09
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń554

Panie

a jeśli mnie wezwiesz do siebie

to pozwól bym choć przez chwilę

znów był chłopcem z latawcem

na polanie

gdzie trawa zielona

swobodnie faluje

poruszana wiatrem

a obok stoją jodły strzeliste

niczym wieże gotyckie

niedokończone


pod jedną z tych wież

leży wiolonczela

w której moje prochy złożą

a dusza odchodząc

poruszy struny

i będzie słychać

melodię przepełnioną tęsknotą

za światem

którego nie zdążyłem zrozumieć

  Spis treści zbioru
Komentarze (15)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Lirycznie z nieukrywaną tęsknotą za...
avatar
Dziękuję, pozdrawiam.
avatar
Modlitwa... jakże przejmująca swoją prośbą małego - w dorosłym Poecie - chłopczyka...

"Obyście byli jako dzieci!" / "Biblia"/
avatar
...obyśmy.Dziękuję.
avatar
I ja nie zauważyłam tego wiersza?

:)
avatar
Befano, dziękuję za to wykopalisko, bo to....
avatar
Mikesz, tyś z mojej bajki klimatycznej i lirycznej. :)))
Wyrzuć parę dopowiedzeń zaimkowych i wybacz, ale wstawię swoją wersję.
Warto dla takiego wiersza się przyłożyć po swojemu i warto dla ludzi z talentem. :)
Bo podział też mi nie pasi:

Panie
a jeśli wezwiesz
to pozwól bym choć przez chwilę
znów był chłopcem z latawcem
na polanie
motylem

gdzie trawa zielona
swobodnie faluje
poruszana wiatrem
a może
Boże...

obok stoją jodły strzeliste
niczym wieże gotyckie
niedokończone
Babilonu?

niepotrzebne już dziś nikomu

pod jedną z tych wież
leży wiolonczela
w której złożą
a ja odchodząc

poruszę struny
i będzie słychać

melodię przepełnioną

Sorry, nie mogłem się powstrzymać na tym materiale i waliłem "Na gorąco" (((:
avatar
Mikesz tys Serb, co nie? to masz wielkie serce i duze gwałtownoscji w sobje, bałkaniec jesteś jeee i duza wiare masz bo wjersz ten jak modljitwa je... u nas nie ma kosciola w poblizu ale jak ciebe czytam to jakbym mjala zaliczona msze co nie?
avatar
mjalam kolege tutej, zamjeszkał kolo mnie. z bałkanów pan. Duzo mię opowjadał, że piknie i cieplo u Was na półwyspie. i że nie umje sie odlaneść w Norge. ale sie przywykł. Taka natura czlowieka co nie? przywyknie do wszystkjego
avatar
Rodzimy się, żeby umrzeć i żyjemy, jakbyśmy mieli żyć wiecznie, a najczęściej umieramy nie w porę…
Mikesz, złapałeś mnie za gardło pięknym klimatem wiersza.
Pozdrawiam.
avatar
Już nie pamiętam kiedy (dziś też widzę to inaczej), ale pamiętam, że drżały mi dłonie jak ten tekst pisałem. Trudno jest zmienić emocję. Dziękuję wszystkim za pozytywny odbiór.
avatar
Pozytywny??? w największym stopniu poruszający najczulsze struny człowieczeństwa. Mikeszu, chłopcem z latawcem czy dziewczynką ze szmacianą lalką, tulącą mocno do siebie, naiwną tak bardzo, że i wiolonczela niestraszną...
avatar
Erato, dziękuję.
avatar
Przepiekna POEZJA.
avatar
Cieszy mnie to niezmiernie. Gruszko, dziękuję.
© 2010-2016 by Creative Media
×