Przejdź do komentarzyEmeryt u seksuologa czyli recepta na nudę
Tekst 72 z 108 ze zbioru: Wiersze porozrzucane
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-11-24
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń443

Do seksuologa emeryt zawitał

i tak grzecznie doktora  popytał


Nic mnie już tak nie podnieca

jak jest draka albo heca

jestem cały podniecony

aż mam mokre kalesony

kiedy komuś w czymś dowalę

a że robię to już stale

miast orgazmu mam wrażenie

lepsze jest zadowolenie

tak lubię to me pisanie

że mam ciągle szczytowanie

nawet był krytyk obyty

rzekł, że co robię to szczyty

bo tu wyzwę a tam obrażę

ja wszystkim jeszcze pokażę

bo mówiąc doktorze skrycie

tak kocham zatruwać życie

nudno na emeryturze

więc ten spokój innym burzę

miast siedzieć i puszczać wiatry


doktor –też starszy pan  z bródką

myślał chwilę i odrzekł mu krótko :


ale to nie do mnie –idź pan do psychiatry


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×