Przejdź do komentarzyImpresja
Tekst 75 z 112 ze zbioru: Wiersze porozrzucane
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-12-07
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń442

lilly z podziękowaniem






był wieczór  

krople deszczu serenady grały  

na blaszanym parapecie 

niczym na fortepianie 


a jeden samotny starszy pan 

stał na balkonie i oglądał świat 

gdzie tyle zobaczył w ciągu tylu lat 

a słowa wraz z nim śmiały się i płakały 


które potem zapisywał w sonecie 

i teraz też miał ochotę na pisanie 

gdy ujrzał na niebie pierwsze gwiazdy 

były błękitne i patrzyły jak na niego 


uśmiechając się doń serdecznie 

gdyby chwila trwać mogła wiecznie  

czym ta noc go jeszcze zaskoczy  

może ona wie czego mu potrzeba 


a gwiazdy świeciły coraz jaśniej 

rozświetlając niemal połowę nieba 

tej nocy starszy pan już nie zaśnie 

bo to były gwiazdy niezwykłe 


jej niezapomniane oczy

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wypada podziękować.
Co prawda na balkonie dopiero stał akd i wpatrywał się jak Pierrot w martwe gwiazdy, ale tutaj inny podmiot liryczny i inne myśli. I gwiazdy świecą pewnie jaśniej.
avatar
Arsene, starszy pan i gwiazdy. To jak Mały Książę.
Delikatnie, elegancko, z klasą, Monsieur. Bajka
© 2010-2016 by Creative Media
×