Przejdź do komentarzytzw.krytykom ze specjalną dedykacją
Tekst 97 z 112 ze zbioru: Wiersze porozrzucane
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-04-29
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń229

,,prawdziwa cnota krytyk się nie boi,, IGNACY KRASICKI


Nigdy nie umoczy pióra

bojąc się reumatyzmu

bo wilgoć mu szkodzi

na pokancerowaną dłoń

od tępego ostrza krytyki,

którą kurczowo trzyma jak broń

do walki przeciwko

delikatnej odrobinie romantyzmu

postawi zawsze

wszystko va banque

nawet dobre własne imię

wystawi na szwank

o ile je miał kiedykolwiek

i na karku pustą głowę

na kaca potem pije

wciąż krople walerianowe

goni na oślep w owczym pędzie

za każdą literą

zgłoską rytmem w akcencie

aby ją zniszczyć i pokalać

w jednym momencie

bo własnej grafomanii

nie potrafi odróżnić

serca od megalomanii

a na koncie

zero wrażliwości goni nowe zero


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Krytyk krytykowi nierówny. Krytyk spolegliwy, życzliwy, wrażliwy, nawet doradzi i pomoże, ale zarozumiały, zadufany,tępy, żałośnie zazdrosny,kapralsko upierdliwy, że ktoś lepiej czuje i pisze od niego, żniechęcić chce do pisania każdego, w kim czuje, od siebie, lepszego...
avatar
Trzeba być Poetą - w dodatku obsypanym wszelkimi dobrami biskupem (i to pod samym tym, jakżeż wygodniutkim, szczególnym królewskim z patronatów skrzydełkiem!) - żeby w swej cnocie krytyki się nie bać.

Nie wymagajmy od kury, żeby była orłem
© 2010-2016 by Creative Media
×