Przejdź do komentarzydymy nad drzewami
Tekst 23 z 22 ze zbioru: Kardinalne. obły młyn
Autor
Gatunekproza poetycka
Formawiersz biały
Data dodania2018-05-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń261

Jesień 

Brzęczy pszczoła. Ledwie 

Spada na nią liść, przykrywając cienkim kocem 

Chmura poganiana ciemniejąca babą 

Lata już nie ma  


  Spis treści zbioru
Komentarze (11)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
W oryginale ten wiersz, brzmi nieco inaczej. Tłumaczenie nie przysparza mi jednak kłopotu

Jesień brzęczy pszczoła
Ledwie się ruszając, upadła w niż chmury nieba ziemi
Okrywa ją liść, upadły, jesienny, chmurny
Beznadziejny
chmura poganiana przez dziewczynę w lateksie. Spodnie, kamizelka, to wszystko tam jest.
Bacik
Lato wybujałe było. Wybiła już studnia dna. Kapelusze grzybów posiwiały
Pocałunek zwłok na ostatni pośmiertyniec.
K
avatar
Oczywiście można to ująć jeszcze inaczej. Po amerykańsku

Lato. jesień brycha, butapitulnik tulili się do liści
Spada na nią głaz z kamienia. upadły dzwon
Lata ta pszczoła, czy nie?
Lata. Do kokakoli co ma nie wylatać?
słomka w sedesie pucharów
avatar
Hemingway twierdził, że literatura - to odsiew.

Co zresztą kolejne wersje "dymów nad drzewami" poświadczają.

Ps. Całkiem nie ad rem, choć na pewno adres "ja - wójt wam to mówię" - to ubiegłowieczna Reymontowska wersja starego powiedzonka "szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie". Pieńkowscy z mojego "pnia" (bo było tych rodów więcej), wedle przekazu mojego świętego śp. Ojca, byli zbiedniałą, u klamki wiecznie wiszącą szlachtą zagrodową herbu Złota Podkowa ew. Gorejący Krzew. Dla Ojczyzny ratowania (patrz tekst polskiego hymnu narodowego) przechodzili wpław nie tylko Wisłę czy Wartę, ale rzucali się nawet... przez morze?? taki to był już typ Sarmaty-patrioty karkołomnego. W ten sposób wielu Pieńkowskich pokonało nawet Atlantyk
avatar
Przypomniała mi się pewna bajka japońska.
Historia Nuri i jej przygód.
Tę bajkę czyta się w Japonii nie tylko dzieciom, ale także dorośli opowiadają ją często w różnych kręgach towarzyskich. Poniewaź ma ona charakter edukacyjny. Wiele wątków, jest w szkołam prawie lekturą.
Nuri, to wróżka a jednocześnie dziewczyna, która zdobywa swoje doświadczenie życiowe wśród zwierząt i ludzi przypadkowo spotkanych w lesie, lub w pobliskich wioskach. Jej najlepszym przyjacielem jest maleńki ptaszek Kiri, który krąży po niebie przyglądując się ludzkim zachowaniom, odtwarza je subiektywnie w opowieściach dla Nuri. Wróżka analizuje każdą opowieść i dziwi się często, dlaczego ludzie powtarzają stale te same błędy. Któregoś dnia Kiri zabiera ją w podróż do innego kraju, aby z lotu ptaka zajrzeć ludziom w okna i sprawdzić, czy myślą inaczej niż w Japonii.
Okazuje się, że tak. Myśli nie są identyczne, zależą od wielu czynników. Nuri i Kiri trafiają do wioski, gdzie wszyscy serdecznie ich witają i przestrzegają jednocześnie przed trującymi grzybami w pobliskim lesie. Podobno ludzie zbierają je i po ugotowaniu tracą swoją trującą moc. Nuri nie mogła logicznym tokiem myślenia zrozumieć, dlaczego ją przestrzegają przed czymś, co sami nielogicznie powtarzali albo powtarzają. Morał dosyć prosty, nie wszyscy zrywają trujące grzyby, chociaż lubią leśny klimat. Ci, którzy je zerwali i się zatruli, najzwyczajniej byli nieuważni na tyle, że trzeba było ratować im życie, miksturami z ziół albo Nausema.
Chociaż doswiadczenie ludzi jest zależne od ich myślenia i zachowania, to nie znaczy jednak, że inni popełnią ten sam błąd, bo każdy ma inne spojrzenie, doświadczenie i logikę:))
Najłatwiej jest oceniać kogoś wedle własnych błędów i słabości, jednak jest to niesprawiedliwe:)
Fajna miniatura,refleksyjna.
avatar
podziwiam. wpław - powiadasz? podeślę ci na święta ze trzy szczupaki. Nie mam ich w herbie, więc może dojadą.
avatar
arcydzielo,
chętnie czytam i analizuję:))
To takie skrzywienie zawodowe, nie pozwala na kompletny brak logiki, ale trzyma w napieciu:)
Także miłego dnia, uciekam w góry...do Nuri i Kiri, tam jest najfajniej:)
Bawcie się dobrze.
avatar
Bym się ustosunkował, ale w końcu nie wiem - to tłumaczenie? Wariacja na temat?
avatar
to jest panie Puszczyku mój wiersz, który to przetłumaczyłem sobie ze swojego języka na taki bardziej ludzki.

Aurora. Uważaj na Czułi
avatar
Kurka wodna, arcydzieło! ;)
Odkrycie dnia - mój człowiek na pokładzie!
avatar
dzięki Angelika. mam słabość do kobiet
avatar
Hmmm
Hmmm
A jak to sie objawia arcydzieło? :)
© 2010-2016 by Creative Media
×