Przejdź do komentarzyPrzemyślenia podyktowane życiem
Tekst 5 z 34 ze zbioru: prosto w oczy
Autor
Gatunekfilozofia
Formaproza
Data dodania2018-07-11
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń199

Rozumny człowiek odrzuci kamień z buta, który go uwiera i pójdzie dalej. Nieudacznik zatrzyma się, by przeprowadzić swoje własne, drobiazgowe śledztwo - skąd, dlaczego, i z jakim zamiarem ktoś ten kamień podrzucił mu do buta. Często przy tym dochodząc do wniosków nie mających nic wspólnego z rzeczywistością, gdy tymczasem cel do którego zmierzał, coraz bardziej staje się nierealnym.

Wniosek ten nasunął mi się po szczęśliwie zakończonej, aczkolwiek tragicznie wyglądającej przygodzie chłopców z Tajlandii.

Z wielkim wstydem myślę sobie, jak wyglądałaby podobna historia w dzisiejszej Polsce, pod rządami obecnych władz. Przychodzą tutaj mi na myśl niedawne przecież, wzajemne obwinianie się za opieszałość po katastrofie żywiołowej, pośród osób sprawujących te czy inne funkcje. Gdy tymczasem doraźną pomoc nieśli ludzie niezwiązani z żadną władzą.

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Mądre słowa. Niestety, chyba jesteśmy nieudacznikami.
Pozdrawiam.
avatar
Muszę tutaj wyznać, że owa myśl, będąca pierwotnym motywem dla mojej notki nie jest mojego autorstwa. Gdzieś, kiedyś przeczytałem ją w sieci - zapewne w podobnej formie - no i teraz powróciła do mnie wspomnieniem.
Pozdrawiam.
avatar
No i widzisz, Marian ... ktoś życzliwy zapewne dał Ci minusa, niwelując tym samym mojego plusa. A mnie nie mógł dać, bo jest u mnie na czarnej liście.
Pozdrawiam z plusem.
avatar
Dał minusa to dał. Wolno mu.
Pozdrawiam.
© 2010-2016 by Creative Media
×