Przejdź do komentarzyoblicza pogody
Tekst 7 z 25 ze zbioru: DROGA
Autor
Gatunekfilozofia
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-07-15
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń345

Rozświetliło nam niebo promieniami słońca

ten poranek lipcowy, nad brzegiem Bałtyku.

Pośród szumu fal gniewnych i mew dzikich krzyku,

witając swym bezkresem, od końca do końca.


Wśród takich to ogromów naturalnych światu,

cóż znaczy mały człowiek, pośród piasków plaży,

nie mogący przewidzieć co w dzień się przydarzy

jemu, czy też bliskiemu, człowieczemu bratu?


Tymczasem wokół niego, w politycznym świecie

toczą się groźne spory, nabrzmiałe skutkami

dla wielu tu i teraz. Także dla przyszłości.


Te polityczne mrozy, wojenne zamiecie

dobrze światu nie czynią. Dowodzą ranami

zadanymi nam, ludziom - drwiąc z ludzkich godności ...

.


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×