Przejdź do komentarzy- naiwnych nie sieją, sami się rodzą ...
Tekst 11 z 18 ze zbioru: J Ę D R E K
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2018-08-07
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń259

~~~

Gdy poznałem Jędrka, znalazł zatrudnienie

w pewnej, lichej spółce, gdzie jest tylko cieniem

samego prezesa. Wykonuje zatem

jego polecenia. Pan prezes `ma patent`

wobec wszelkich decyzji, dotyczącej spółki.


W owej spółce wciąż tworzą gliniane gomółki,

sprzedając łatwowiernym te `podróby` sera.


Bliscy prezesa `rządcy` ani myślą gderać,

że nie tak głoszą hasła, firmę promujące ...


Narzekać?!!! To utracą posadki gorące ...

~

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Analogie same się nasuwają!
avatar
optymista - no, ale ... Są Jędrzeje i Andrzeje - zdrobniałe Jędrek. I jest "od groma" (albo jeszcze więcej) prezesów w różnych formach firm. Każdy może wygrać "główną nagrodę" - jeśli odgadnie - kogo autor umieścił tutaj w roli "peela". A jak już zgadnie, może sobie pojechać do Egiptu na koszt tego prezesa, bo przecież to jedna z jego obietnic, że każdego Polaka będzie stać na takie luksusy.
© 2010-2016 by Creative Media
×