Przejdź do komentarzy[kiedy świat przestał mnie zdumiewać]
Tekst 18 z 58 ze zbioru: czasem trzeba iść nocą
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-08-09
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń124

[kiedy świat przestał mnie zdumiewać]


każdej nocy modlę się żebym nie przestał marzyć

od kiedy świat już mnie nie zdumiewa

opustoszałem

i trzaskają moje ślepe okna na wietrze


nawet mojego dawnego jezusa

pakują w plastikowe pudełka

i dusze i szczęścia i całe życiorysy

starannie zafoliowane


od kiedy skochałem wszystko

świat przestał mnie zdumiewać


kup to to w promocji

nie wypada nie kupić

z tylu ludzi wymknął się krzyk

byś miał to


tłuste głodne stada

atrofia rozumu

puszczalska miłość


od kiedy świat przestał mnie zdumiewać

wydaje mi się

że boli mnie cała dusza a każdy por skóry

pluje bezradnie krwią i limfą moją


to powinno dobrze się sprzedać


  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ale to tylko kolejne kosmiczne zaćmienie rozumienia siebie - tutaj, w olśniewającym tym wierszu, na etapie biernego lustra.

Dalej jest już tylko lepiej, bo to lustro po latach refleksji POGŁĘBIONYCH REFLEKSJI spostrzega, że oprócz splątanych nóg ma też własne moce przerobowe: wszystkie splątane zwoje swoje, i to one zaczynają - w następnej fazie - porządkować życie i "rządzić". Powraca wtedy własny raj utracony, a ty robisz w nim, co chcesz.

Sam.
avatar
boli mnie cała dusza
a ciało pluje limfą i krwią

/cytat z pamięci/

Ale wciąż jeszcze mamy co sprzedać, prawda?
avatar
Jaki jest ten nasz ludzki real?

Taki?

tłuste głodne stada
atrofia rozumu
puszczalska miłość
avatar
Do wyboru masz
Albo raj
I sam na sam ze sobą
Albo życie w stadzie
I łeb w łeb z tłumem
© 2010-2016 by Creative Media
×