Przejdź do komentarzy... uwędzony
Tekst 12 z 18 ze zbioru: J Ę D R E K
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2018-08-12
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń280

Spotkałem Jędrka w upalny dzień lata

- kapelusz słomkowy, opalona `klata`,

błyszczały z daleka na plaży jeziora.


Powiadam do niego - przecież jeszcze wczoraj

byłeś blady, jak ściana wapnem malowana ...


No, tak ... całą nockę i jeszcze dziś z rana

wędziłem się w kominie, jak szynki, kiełbasy ...


Na plażę tak trzeba ... okropne to czasy ...

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Zamiast "malowana" lepsza by była "pobielona".
Byłby rym do "wczoraj" i bardziej logicznie.
I raczej "błyszczała", niż "błyszczały".
A poza tym, sympatyczne toto, ładne rytmicznie.
avatar
Dzięki za konkretne uwagi. Faktycznie - pobielana byłoby "akuratniej"
- rym do "wczoraj" przecież jest powyżej, czyli "jeziora"
- błyszczały - bo zarówno słomkowy kapelusz, jak i klata Jędrka (wysmarowana czymś tam) mają prawo błyszczeć w słońcu.
Pozdrawiam.
avatar
Domyśliłem się z tym kapeluszem, ale sam przyznasz, że błyszczący kapelusz, to nie bardzo.
Klata owszem.
Dodatkowy rym uatrakcyjnia i lamie schematy.
avatar
... a widziałeś Ty kiedyś słomkowy kapelusz w pełnym słońcu?!!! Aż razi w oczy odblaskami każdego źdźbła ...
© 2010-2016 by Creative Media
×