Przejdź do komentarzy- z mojego życiorysu ...
Tekst 22 z 85 ze zbioru: prosto w oczy
Autor
Gatunekbiografia / pamiętnik
Formaproza
Data dodania2018-09-16
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń355

(...) Od kilku już lat mieszkałem w Szczecinku, ożeniłem się itd. Umiera mi Ojciec w mojej rodzinnej miejscowości - krok na mapie od Szczecinka - w powiecie Gorlice. Pojechałem na pogrzeb, przywitania, spotkania z rodziną bliższą i dalszą, w której to miałem dwóch rodzonych braci - ówczesnych milicjantów (a to ważne). Wszyscy jesteśmy na nabożeństwie pogrzebowym w kościele.  Przed wyprowadzeniem trumny z kościoła proboszcz zaprasza nieoczekiwanie najbliższą rodzinę do zakrystii. Idziemy (w tym dwóch braci milicjantów, po cywilnemu). Proboszcz oznajmia nam, że jego decyzją żaden z księży nie poprowadzi ceremonii pochówku, jeśli rodzina nie ureguluje należności za pogrzeb jeszcze z czasów wojny (1943 r). Zmarł wtedy mój młodziutki brat, którego nie miałem okazji poznać, a rodziny nie stać było na opłacenie pogrzebu. Pełne zaskoczenie i konsternacja. Przed samym pogrzebem. Chwila rozmów, bo co by nie mówić, to trochę miało kosztować (nie pamiętam, ile). Nagle mój najstarszy brat (dosyć wysokiej rangi oficer MO) sięga pod marynarkę. Rodzina zamarła, bo wiedzieliśmy - i widzieliśmy - przypięty tam pistolet. Ale On z pełnym spokojem i uśmiechem politowania wobec proboszcza wyjmuje portfel, bez słowa płaci .. Dalej to już było normalnie, a my we trzech braci i dwóch szwagrów - przy pomocy jeszcze kuzynów - zajęliśmy się transportem trumny (...)

------

P.S - chcę tutaj stanowczo zaznaczyć, że ja nigdy świadomie nie byłem członkiem PZPR, ani też nie miałem styczności z żadnym resortem w moim życiu zawodowym. Oprócz przesłuchań w czasach pierwszej `Solidarności`, do której to tworzenia przyczyniłem się na swoim terenie w miarę swoich możliwości. Piszę te słowa w obawie przed mogącymi się pojawić tutaj (a tak bywało na innych portalach) zarzutami o sprzyjanie PRL-owi.

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ech,ta nasza Polska. Za komuny była dziwna... Ale obecnie, też Jej coś dolega. ;) A księża się dopiero rozbisurmanili... Aż strach.
avatar
Otóż to - kapłani głównej religii w Polsce całkiem już zapomnieli o swoim "powołaniu" - jeśli w ogóle rozumieją to pojęcie - i przypisanej im, służebnej roli w Kościele, jaki tworzą sami wierni.
© 2010-2016 by Creative Media
×