Przejdź do komentarzyw poszukiwaniu rydzów
Tekst 34 z 46 ze zbioru: humor i satyra
Autor
Gatunekporadnik
Formafraszka / limeryk
Data dodania2018-12-04
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń146

Rydza to ja w tym roku nie znalazłem w lesie

- maleńkiego rydzyka ujrzeć chociaż chciałem,

aby jego widokiem nasycić swą duszę,

która nie wiedzieć czemu przechodzi katusze

jakby kubki smakowe właśnie w niej wyrosły.


Tu i ówdzie spytałem - słuchy do mnie doszły,

że szukać należy pod Toruniem, w lasach.


Boję się tam zaglądać. Nie chcę łamać zasad ...


  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
spotkać rydza lub rydzyka,
o trujaki się potykam :)
avatar
trujaki Cię tak nie zmogą,
jak wejść w "papierzaka" nogą ...
avatar
Hahahahaha,

las upstrzony papierzakiem,
a te "grzyby" coś jednakie :)
avatar
oj, tu różne się spotyka
- gazeciaki, chusteczkowe,
toaletki i waciaki
- patykiem Ty w nie nie wnikaj ...
avatar
O!

czyli kupa kupą pogania,
nici z grzybobrania :)
avatar
Spotkałem ja grzyby zamarznięte w lesie
- niech sobie tam stoją - po co mi lodówka?
Może i następne "Bozia" mi przyniesie
- będą do bigosu. Tak moja "makówka"
wykombinowała sobie. Ona mądra ... (wie "sie ...")
© 2010-2016 by Creative Media
×