Przejdź do komentarzyMój ogląd rzeczywistości ...
Tekst 47 z 61 ze zbioru: prosto w oczy
Autor
Gatunekfilozofia
Formawiersz biały
Data dodania2018-12-12
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń112

.

(...) ciągle więc słucham i obserwuję, 

co wokół nas codziennie się dzieje  

z budową jutra. 


Rowy dzielące tak jak transzeje, 

pod wspólnym dachem są wciąż bezdenne. 

Brak im arbitra. 


Łzawym uśmiechem ich nie zakryjesz, 

gdyż fałsz widoczny tutaj imiennie 

jest temu kontra (...)

  Spis treści zbioru
Komentarze (9)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Niebanalnie, ale czemu urwane?
avatar
czemu? - bo początek jak i koniec byłyby rzeką przekleństw!!!
avatar
Ahaaaaaaaaaa, no teraz jasne :)
avatar
- lecz ja nie diakon (jak w Twoim limeryku), więc klnę (jak szewc?) i to głośno!!!
avatar
a ja głośno nie przeklinam,
bom dziewczyna :)
avatar
ani razu się nie przydarzyło?
- "cosik" mnie to zadziwiło ...
avatar
czasem pod nosem
lub pisanym słowem,
ale rzadko, daję głowę :)
avatar
... z głowy to Ty możesz "walnąć" byle słowo
lecz zbyt głośno, to niehonorowo ...
avatar
Hahahahahha, z głowy mogę i z kolanka,
jakem była warszawianka :)

Ciao, chyba tutaj tylko Ty jeden umiesz się słowem bawić.

Dobrego dzionka :)
© 2010-2016 by Creative Media
×