Przejdź do komentarzyPlama
Tekst 35 z 9 ze zbioru: Pięta Achillesa
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2019-01-04
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń296

Plama


na granitowym parapecie w łazience plama.

zauważyłam, gdy odjechali. podłużna, trochę skoczna,

może mroczna lub przekorna, obrazek tłusty –

ciemnieje jakiś składnik, lecz go nie znam, bo alchemią

nie zajmuję się już od dawna. nie jest z rodzaju tych

ze średniowiecznych sag, kiedy Olaf odkrył wyrytą w kamieniu

Sigridę, klęczała obok niego, a nad nimi niedźwiedź – kat.

nie umknęli przed wróżbą, a gadano o nich czasem pięknie,

a pisano o nich czasem byle jak. plama nic nie wie

o swych krwawych siostrach – kamiennych śladach

po rytuałach, o znakach ani cmentarnych westchnieniach.


teraz myślę, że zażyła olejek, mirrę i kadzidło,

lecz może to było tylko chichoczące mydło,

pachnące świętami, grudniem i radosnym śmiechem dzieci.

ironiczny zakładnik pożegnań.

zauważyłam, gdy odjechali.

tak to było. tak.



  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Sigrida, tak wiele o niej napisano, a ponoć jest to nierzeczywista postać. Ja wolę myśleć, że jednak była naprawdę, ciągną się za nią opowieści o niezwykłym żywocie.

Lilly, jak ładnie można o plamie na parapecie. Nabrała swoich zapachów, zapachniało nimi aż tutaj, a przy okazji opowiedziała kawałek historii, tej zamierzchłej i tej współczesnej, z ledwo minionych radosnych świąt.
avatar
Wszystkie plamy wychodzą dopiero w praniu
avatar
Dzięki za komentarze.
Agnieszko, o Sigridzie i Olafie właśnie czytam, więc tak mi się to skojarzyło, te ryty w skałach. Wiersz przez moment miał tytuł "bajka", ale zmieniłam.
Emilio, dzięki, ale myślę, że tych plam w kamieniu też kiedyś nie będzie, choć nie upiorę. :) Same z czasem się ulotnią.
© 2010-2016 by Creative Media
×