Przejdź do komentarzykata-ton
Tekst 2 z 2 ze zbioru: Cykl: Prawo i obłęd
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-02-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń69

robak to był gość

przyjaciel wszystkich

nie za mądry ani szybki

ale nie zawodził nigdy

raz jednak zachwiał się

i gromem przeszył noc

o kurwa!


nigdy nie był już sobą

zostawał za nami co krok

zniknął jak starta sekunda


dbamy tylko o siebie

tylko o pole widzenia


wrócił burzą

nie tłumaczył nic

płakał rzadko

jednak drżał zawsze


ruchy bezruchy

podniecenie otępienie

narracja milczenie

oprawcy śpiew


raz po garści prochów

do kurzu na stoliku rzekł

dopóki trzymają się sufitu

nie jest jeszcze tak źle



~ * ~… odkurzone i odświerzone dla m.c.


  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
W tej sytuacji lirycznej sporo wolnego pola dla różnych skojarzeń. Musi potrudzić się czytelnik, by znaleźć powiązania i odniesienia.
Ciekawy tekst.

Mnie osobiście zatrzymało /dopóki trzymają się sufitu / nie jest jeszcze tak źle/ - w moim systemie skojarzeń - świat postawiony na głowie z dwu perspektyw - patrzącego na tych "pod sufitem" vs owego spod sufitu. Dla obu świat przeciwny jest tym stojącym do góry nogami.

Pozdrawiam
© 2010-2016 by Creative Media
×