Przejdź do komentarzyGertrud Kolmar (1892-1943 Auschwitz) - Tamar i Juda (Thamar und Juda)
Tekst 2 z 3 ze zbioru: Translacje (Translationen)
Autor
Gatunekhistoryczne
Formawiersz / poemat
Data dodania2019-02-25
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń221

W moich łzach pięknie wykąpana:

Tę oto dziwkę, którą teraz jestem!

Owoc granatu, co sadownika ozdabia;

Zasłania mnie, wabiąc liściastym kwefem.


Okrywa płaszcz pasterski, identyczny co nocą

Nad wygonami trzepoce.

I jestem Tamar: palma przed mirtami.

A gdy Pan mój ze swoim pacholęciem kroczy


Na strzyżę do Timny, gdzie go owczy popęd

Odmienia, niby rzekę faliście,

Powinien na mnie spojrzeć, przecież przy mnie sypia,

On, który wzbudzić musi swemu bratu syna


By te dzieci, wszystkie dziecka dzieci,

Co już w moim wnętrzu popłakują za światłem,

Bohaterowie wielcy, i silni niczym rogate bydło,

Także królowie o Pana mojego obliczu.


Tak się zdaje, iż chcę ciebie zaspokoić. Z chęcią

wraz z daktylem, winnym gronem mą przychylność tobie niesie,

Z moich ust i włosów ciemnych z niebieskawym połyskiem,

Z piersi mych, skąd kiedyś białe źródło tryśnie.


Więc rozciąga się nade mną Pan mój swoim cieniem,

Niedaleko przy mnie kładzie swą laskę i pierścień -

Do ognia Juda przyciągnął, na macie położył

I zrobił swoje, i odszedł. A ona poczęła.


Wersja oryginalna:


Ich habe mich in Tränen schön gebadet:

O der Hure, die ich nun bin!

Granatfrucht, die geschmückt den Pflücker ladet;

Laubig lockend hängt Schleier über mich hin.


Der Mantel deckt mich, den die Nacht der Hirten

Über Lammweiden weht.

Und ich bin Thamar: Palme vor den Myrten.

Und wenn mein Herr mit seinem Knaben geht


Zur Schur gen Timnath, wo gedrängt die Schafe

Ihm wandeln, wellig wie ein Fluß,

Soll er mich schauen, daß er bei mir schlafe,

Der Zeugende, mit dem ich buhlen muß


Um diese Kinder, alle Kindeskinder,

Die schon in meiner Tiefe weinen nach Licht,

Die Helden, stark und ernst wie hörnige Rinder,

Und Könige mit meines Herrn Gesicht.


So sieh, ich will dich stillen. Mit den Lüsten,

Die, Datteln und dunkle Trauben, mein Wuchs dir bringt,

Mit meinem blauschwarzen Haar, dem Mund, den Brüsten,

Draus einst die weiße Quelle springt.


Es breite doch mein Herr über mich seinen Schatten,

Er lege bei mir nieder Stab und Ring. -

Und Juda zog zur Herde auf die Matten

Und kam und tat. Und sie empfing.


Zainspirowana niniejszym wierszem, w 2007 roku napisałam własną wersję tej miłosnej historii biblijnej pt.:


Tamar z Judą. Erotyk biblijny wg Rdz 38


Tamar marzy: „Co by było, gdyby się zdarzyło?”


Mógłbyś

scałować ze mnie

najsłodszą koniczynę -

łąkę zawianą sianem


Mógłbyś

ogień do piersi przyciskać

mając dla siebie jedynie

gałąź jantarem spalaną


Mógłbyś

we mnie bez końca tonąć

w sterylnej strudze która oddycha

słońcem rozgrzanym piaskiem


ale też i osłonić

bezbarwnie nagą aurę

obłoku tlenem srebrnym -

lazurem z biegunów polarnych

*

Mogłabym

rozpływać się w tobie

łzą jak diament rżniętą

co duszę oddziera od ciała


Mogłabym także

dać się (wy)rzeźbić twym palcom

ja lipka - zwykła samosiejka

na statuetkę z Tanagry

*

Moglibyśmy

Księżyc w budziku ukrywać

morza odpływ tamując

różowym owocu koralem -


dzieckiem co nam urosło

wyhodowane jak w szklarni

z gorzkiego migdału miłości

bo z pestki twojej i mojej

*

Razem moglibyśmy

świat porozbijać na drobne

szkwałem przybojem i ciszą


Gdybyśmy tylko mogli

mogli

mogli


Tamar wspomina: „Co to było, gdy się już zdarzyło”


Dałam się

zachwycić twym oczom

z sakralnego uwieść nierządu

twoim dłoniom jak burnus chłodnym


Bo miękki byłeś i giętki

jak mastyks. W moich ramionach

przesycony goryczą pachnideł

i warg mych słodyczą ostrą


Drzewem wyrosłeś we mnie -

synów twych - Dwuliścieniem


Ty - mocarz Judy i lew

ja - Palma-Tamar o zawsze

zielonym listowiu


i opublikowany w poetyckim arkuszu „NACZYNIE GLINIANE (to jest) biblijna Niewiasta”. Kraków 2008. – s.14-16


ISBN 978-83-924501-5-3






  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ależ perłę rzuciłaś na publixo!
Ukłony!
avatar
Perłę? Rzeczywiście wymęczoną jak ziarnkiem piasku obtarta pięta ;-)

Też ukłony :)))
avatar
Męki twróczej tu nie widać, natomiast efekt...!
Przepiękne!
© 2010-2016 by Creative Media
×