Przejdź do komentarzyDeszczyk
Tekst 19 z 20 ze zbioru: przychodzi kura do lekarza
Autor
Gatunekobyczajowe
Formawiersz biały
Data dodania2019-05-22
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń104

Co by tu napisać? 

Drobny deszczyk chlasta 

Włączę telewizor 

A tam pederasta 

Z kleptomanem łączy  

Się w umizgach srogich 

Już wypiłem kawę 

Więc umyję nogi 

Te, co mnie zaniosły 

Do łąk i do lasów 

Kardynał spowiada 

Też dożyłem czasów 

Się w prokuraturze 

I po awanturze 

Drapie się po łapie 

Zaraz polot złapię 

Napiszę o kurze 

Tej, co była w rurze 

Wyspała się kura 

Teraz daje nura 

W pyszną kiść jeżyny 

Tam, gdzie pajęczyny 

Przykrywają pióra 

Znowu dała nura 


Kiedyś kura była 

Raczej znakomita 

Postrzępiona kita 

Wołali ją Rita 

Stado miałą w zadzie 

I raz tylko na dzień 

Z grzedy swej wstawała 

Wtedy kura mała 

Łepek wychylała 

Kogut - obywatel 

Taką miał armatę 

Że jak zapiał z rana 

Woda, ta z sagana 

Kipiała, pryskała 

A ją Zośka brała 

By zrobić herbatę 

I znowu armatę 

Usłyszało wielu 

Bo to, przyjacielu 

Nie każdy tak morze 

Jeden w polu orze 

A taki Boryna 

Który nie miał syna 

Tylko cztery córki 

Gdzie liche pagórki 

Dawno leży w grobie 

I wyobraź sobie 

Nawet taka kura 

Tam nie daje nura 


W lesie stoi pomnik 

Tego kardynała 

Co chciał dzieci uczyć 

A do kryminała 

Trafił bez przyczyny 

To nie jego winy 

Wszyscy przecież wiedzą 

Że to dzieci, wierzcie 

W Soczi, w Bukareszcie 

A nawet w Warszawie 

Kuszą księdza w sprawie 

Której nie wypada 

Nawet tu poruszać 

Zając dzwonki w uszach  

Uruchomił wreszcie 

I skoczył do lasu 

Idę - nie mam czasu 



  Spis treści zbioru
Komentarze (10)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
powiem krótko :
re we la cja !!!

brawo kura !
brawo Ty !!
avatar
Pada sobie deszczyk,
(patrz tytuł bajeczki)
Deszczyk pada równo:
Raz spadnie na steczki,
Drugi raz na kardynała
(vide frez z finała) -
Ot, przypowieść cała.
avatar
Wiersz ten biały cały
Kaczki podziwiały,
Podziwiały kury,
Cesarz poniektóry,
Podziwiali wszyscy:
Grubi, chudzi, niscy!
avatar
Uwagi do poprawy w zapisie:
*Nie każdy tak morze - nie każdy tak może,
*A do kryminała - A do kryminału.
avatar
Dzięki za komentarze. Wielebny Arsen uznaje moją kurę i daje mi to spore pole do satysfakcji. Na tyle duże, że kura sobie jeszcze bynajmniej polata.
Nieznośna pani Emilia, tropiąca arcydzieła, w swym codziennym pochodzie, także zwróciła uwagę, za co dziękuje, bowiem Jej Ojej jest cenne z tytułu literaturoznastwa. Cóż więcej. Dzięki Hardemu przyjrzałem się i zobaczyłem, że jest więcej błędów. Literówka, ą, które udaje a. Ale dzięki, Hardy. Jesteś tu, obywatelu, postrzegany jako neutralna postać. Nię będę się głupio tłumaczył, czy o wyższości morza nad możem. hihihi
Po prostu popełniam błędy.
avatar
błędy zdarzają się najlepszym
ale ortografia zawsze jest do poprawienia
gorzej,jak treść jest do bani
pozdrawiam przyjacielu
avatar
Dziękuję. Pokazałeś mi że można kogoś polubić mimo różnic wyznania, opcji politycznej, czy różnicy klasowej.
Pozdrawiam
avatar
oczywiście
ale mamy wspólną ojczyznę przyjacielu
i podobne... poczucie humoru
avatar
Powiedzmy, wspólnego orła
avatar
No i Arc tu jest kobita. Ty to masz łeb, ale sam wiesz o tym, co wiersz twój wieszczy.

Koniec sobie biorę "Idę - nie mam czasu "

Bajka.
© 2010-2016 by Creative Media
×