Przejdź do komentarzySurrealistycznie...
Tekst 147 z 134 ze zbioru: Wiersze porozrzucane
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2019-05-23
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń124

gołębie na kominach szczekały

psy fruwały pod sztucznym niebem

chmury rozrzucały jakieś znaki

papierowe kwiaty pięknie zakwitały


idę na randkę z laleczką Chucky

do smutnego lunaparku

gdzie rosną drzewa ze stali

potem przejdziemy nad staw złoty


tam gdzie pływają marcujące koty

nakarmimy je plastikowym chlebem

już widzę jak płyną w oddali

bo przecież kotem jest każdy z nas


wieczorem księżyca już nie było

gdzieś przepadł w gwiazd blasku

słońce zaszło wcześniej całe zielone

świat odwrócony na lewą stronę


nastawiam od nowa czas

w klepsydrze bez piasku

którą ukradnę jutro na jarmarku

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo ciekawy wiersz, zatrzymał na dłuższą chwilkę.


"idę na randkę z laleczką Chucky
do smutnego lunaparku
gdzie rosną drzewa ze stali
potem przejdziemy nad staw złoty

tam gdzie pływają marcujące koty
nakarmimy je plastikowym chlebem
już widzę jak płyną w oddali
bo przecież kotem jest każdy z nas"

Szczególnie ten fragment mi przypadł do gustu
Dziękuję
;)
avatar
Tak - to pure surrealizm (vide nagłówek): cały ten nasz świat wywrócony do góry nogami na lewą stronę (patrz 4. strofa).

Jaki dla nas ratunek? Może masowy powrót do raju dzieciństwa??
avatar
nastawiam od nowa czas
w klepsydrze bez piasku
którą jutro ukradnę na rynku

(finalne wersy - cytuję z pamięci)

Tyle jałowych, nikomu nie potrzebnych starań i czynów, a tymczasem zegar tyka

tik-tak, tik-tak, tik-tak...
avatar
Cześć, Arsene.

Co to?
"bo przecież kotem jest każdy z nas"

I ta klepsydra bez piasku, którą Peel ukradnie na jarmarku.

Wiersz rzeczywiście nie z tej Ziemi,ciekawe z jakiej? Może z przyszłości? Kiedy wszystko będzie odwrócone o 180 stopni, koty mogą zmieniać pozycje uszu o 180 stopni.
avatar
Surrealistycznie ...straszne wizje Arsenie. Wszystko, co dotąd było zwyczajne bo takie od zawsze, nagle próbujemy zmieniać , ulepszać, przeinaczać. A czemu- bo się nam w głowach przewraca, aby zaistnieć, aby ktoś o nas mówił...nieważne jak...Niech sobie będzie taka planeta - ja jej nie chcę i nie potrzebuję. Pozdrawiam zwyczajowo :)
© 2010-2016 by Creative Media
×