Przejdź do komentarzyLim Eryk z dokładką
Tekst 98 z 103 ze zbioru: prosto w oczy
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2019-05-29
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń62

w ba(łała)jkowym świecie opery mydlanej

~

Za lasami, górami, we wsi zwanej  Czarna,

w każdej prawie chałupie gospodarz miał żarna.

Mielił nimi mąkę nie zawsze na chleb

- jeśli tylko taką, to nie chłop, a kiep.

Z razowego przemiału potrawa zbyt marna.

~~

cd.

Żerdką przy tym obracał kamień do mielenia,

jednak grubość przemiału według pomyślenia

- jak poeta, co piórem cyzeluje treści,

które w głowie układa. Jeśli głowa mieści

nieco więcej pomysłów do ich przekształcenia.


A gdy tylko ten jeden - gospodarz ladaco

kołaczy nie wypiecze swoją tutaj pracą,

lecz razowiec z zakalcem, co się szybko przeje.

Domownicy stracili już dawno nadzieję,

że ten młynarz przydatny. No, bo niby - na co?

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×