Przejdź do komentarzyzanim zamknę dom przed upałem
Tekst 2 z 2 ze zbioru: Podróże w zamkniętym pokoju
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-07-26
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń115

*** (zanim zamknę dom przed upałem)


zanim zamknę dom przed upałem

jeszcze chwila porannego powiewu

na nagiej skórze ramion na samotnej twarzy

jeszcze chwila pomarańczowych kwiatów

niby klonów z poprzedniego lata


świat był nasz chociaż ziemia

już się trzęsła pod upartymi stopami

wierzyliśmy że rozciągliwość czasu

jest w naszej zdławionej mocy


jakbyśmy umieli czarować tam

gdzie w oczach lekarzy coraz szybciej

ślizgało się rozczarowanie


i co z tego że oddać ci chciałam

żywotność moich komórek

krew przetaczaną i energię


przeszedłeś w inne przestrzenie

pochłonąłeś ogień

i zamknęli cię w urnę z oliwnego drzewa

więc wyrwałeś się – jak dżinn

i wszedłeś we mnie inaczej


mój ukochany

Ty – w fantomowym bólu

w nocy pod księżycem jak hostia

w dzień w przezroczystym uśmiechu


  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Niesamowicie wzruszający wiersz. Drży we mnie cały..
avatar
zamknęli cię w urnę z oliwnego drzewa
więc wyrwałeś się jak dżinn
i wszedłeś we mnie inaczej

Nie ma definitywnych ostatecznych rozstań - choć w szoku myślisz, że są; to nie liryczny "ty" odchodzi - to liryczna "ja" wkracza w inny wymiar z "nim" bliskości.

Liryka żałobnych trenów
avatar
Piękny i tragicznie wzruszający wiersz.
avatar
Niesamowity wiersz...wstrząsający , wzruszający i paraliżujący jednocześnie strachem. Serdeczności :)
avatar
A mnie się smutno zrobiło...
© 2010-2016 by Creative Media
×