Przejdź do komentarzyPoranny śpiew
Tekst 5 z 9 ze zbioru: Królestwa Wojny i Pokoju
Autor
Gatunekproza poetycka
Formautwór dramatyczny
Data dodania2019-08-13
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń20

Obudziłem się,

Poruszyłem.

Ramie boli?

Spojrzałem po okolicy.


Przy pniu siedział przyjaciel.

Co się stało?

Zabiłem biesa i sił mi zabrakło.

A ty?

Kirys mnie ochronił.


A z twojego ramienia jucha się lała,

Ból straszliwy.


Czemu?

Jesteśmy przyjaciółmi,

W ogień z tobą.


W gospodzie zapłacili,

Rany dwa dni leczyłem.

Sumienie mówi niemym głosem,

Myśli bolą bardziej,niż rana.


Znów w podróż,

Droga wilków,

A cel prześwituje,

Powrót do swej królowej.




  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×