| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz biały |
| Data dodania | 2026-04-08 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 96 |

Czesław Miłosz zmartwychwstał, aby zachwycać się
twórczością Anouk Herman. a w bliższej okolicy
nastąpił inny cud: obudził się Argus Panoptes,
mityczny stwór o setce oczu.
mrugnęło co drugie, pięćdziesiątym trzecim
i jedenastym łypnął w moim kierunku.
poczułem lekkie, wręcz łagodne gnijanie.
spojrzeńsko wpłynęło na każdy z moich czasów,
dekomponowałem się nieco w tym, co minione,
w teraźniejszości, podtrupiała też przyszłość.
wysnuwająca się z oczu przędza była wilgotna
i owijany nią skuliłem się, zacząłem udawać sen
(trzeba mieć nieliche zdolności aktorskie,
by to się udało!). tak: nie zapadłem,
a począłem odgrywać rolę snu.
za oknem i w telewizorze przechodziły nawałnice,
powstał, to z hukiem rozwiązano PolPartLit,
w nowej epoce (i kolejnej, i następnej)
nikt już nie myślał o reaktywacji Polskiej
Partii Literatów. a ja się doskonaliłem
w zgrywaniu marzenia sennego.
a ja poczciwie przeistaczałem się w chmurę.








oceny: bezbłędne / znakomite
/wciąż niepostrzeżenie upływającgo!/
Czasu
JEST
codziennienanowopodejmowanypszczelimozolnytrud
R E D E F I N I C J I
wszystkiego
TO CUD SAMOSIĘSTWARZANIA
/tylko kto to widział?!/
/czego świadkiem właśnie teoretycznie mógłbyś być/
jest np.
- odlot pod wpływem
albo
- hibernacja
lub
- przesypianie 1/3 swojego jednorazowego życia
/czyli Czasu/,
czy
- zagapienie, tzw. zapatrzenie sroki w gnat
et cetera,
et cetera,
etc.
;(
np. u tak zadziwiających boskich owadów
- ta przedostatnia faza dorastania w kokonie -
zabiera /także ludziom/ multum tik-tak! tik-tak! skrzętnie odliczanego Czasu...
po której następuje 5-sekundowy "lot trzmiela"
prosto w śmierć