Przejdź do komentarzyŁadne nazwiska
Tekst 8 z 10 ze zbioru: Przedpojutrze i dziś
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2026-04-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń120

ŁADNE NAZWISKA

W 1837 roku w miasteczku St. Peter mieszczącym się na terenie obecnej Minnesoty odbyło się spotkanie na temat ułożenia stosunków pomiędzy rządem i władzami USA a przedstawicielami plemion Odżibuejów. Strony podpisały traktat regulujący wzajemne stosunki. Ze strony USA podpisali go ludzie o banalnych, niewartych wzmianki nazwiskach.

Ze strony Odżibuejów traktat sygnowali:

Płaskie Usta

Starszy Brat

Młody Bizon

Królik

Wielka Chmura

Dziura w Dniu

Mocna Ziemia

Biały Rybak

Niedźwiedzie Serce

Bizon

Mokre Usta

Powracający do Domu z Krzykiem

Ucięte Ucho

Dzięcioł

Biała Wrona

Kolano

Dandys

Biały Grzmot

Spotkanie Dwóch Namiotów

Wątroba Szczura

Pierwszy Dzień

Oba Krańce Nieba

Wróbel

Zły Chłopiec

Duży Francuz

Odwaga

Mała Szóstka

Samotnik

Łapa Nura

Morderczy Krzyk.

Jakby się nie nazywali negocjatorzy ze strony USA, a panowała wtedy moda na Ezekielów i innych zaczerpniętych z biblii, to i tak żaden z nich nie przebije Dziury w Dniu i Powracającego do Domu z Krzykiem.


Wyobrażacie sobie taki wieczór, gdy żona Morderczego Krzyku ma ochotę na pieszczoty i czule, zdrabniając jego imię namawia go na… Jak ona to mówi? No chyba, że mieli tajemne imiona na takie sytuacje. Musieli mieć, bo – po wertepach dziejowych, ale jednak – ustanowione w ten sposób rezerwaty zasiedlają ich potomkowie. No chyba, że mieli jakieś inne technologie w tych tematach.

Jeszcze jedna myśl mi wpadła do głowy. Ich żony. Jeżeli do tradycji należało posiadanie jednej żony to poziom komplikacji jest niewielki. A jeśli było ich 3 albo 16? Wtedy zapamiętanie ich imion/nazwisk było nie lada wyzwaniem.


  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Co by ci waleczni Indianie /północnoamerykańscy/ z Białym Człowiekiem nie podpisywali
swoimi supernazwiskami
i krzyżykiem,

dzisiaj

w USA /wraz z ich 5x większą od Polski Alaską/

żyje ich zaledwie 2,9% wszystkich obywateli

;(
avatar
Jaki by z tych ponurych statystyk

- 97,1% przybyszów i 2,9% rdzennej ludności -

wniosek nie płynął,

prawda niestety taka, że

ginie i wymiera nie ta cywilizacja,
która ma brzydsze nazwiska,
a ta,
co ma gorsze tipi, łuki i dzidy

;(
avatar
Dobry tekst -
Ciekawe czy dotrzymali słowa - amerykanie
avatar
Indianie - z oporami prawnymi - odzyskali zadziwiająco wiele uprawnień, bo traktaty "nie były unieważniane". I to od nich zależy jak się zorganizują. Mogą dziś robić poza rezerwatami rzeczy których nie wolno bez pozwoleń robić czarnym i białym.
© 2010-2016 by Creative Media
×