Przejdź do komentarzyO SKŁADANIU WIEŃCÓW PRZED POMNIKIEM SMOLEŃSKIM
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Limeryki sprzed ostatniej chwili
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2026-04-12
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń163

O składaniu wieńców przed pomnikiem smoleńskim


Stwierdził mieszkaniec wioski Gwizdały:

W stolicy dziwne rzeczy się działy.

Gdy Jarosław głowę skłaniał,

to (p)rezydent go osłaniał,

by silne wiatry go nie porwały.

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Czyżby te wiatry ze spodni, jak dzieciak?
Jarosław by na nich odleciał.
avatar
P. rezydent Jotka osłaniał, żeby wichry go nie zmiotły. Prikaz przyszedł z Kremla: - Pilnuj, chłopie, Starej Miotły!
avatar
Hardy i belino, bardzo dziękuję za ciekawe komentarze.
avatar
Rzekł Jarosław do Karola:
- Nie jest obca ci ta rola,
byłeś kiedyś ochroniarzem,
więc osłanuać mnie ci każę!
avatar
Tadeo, bardzo dziękuję. Trafiłeś w sedno problemu.
© 2010-2016 by Creative Media
×