Przejdź do komentarzyZerwane kabelki (frag. szer. utw.)
Tekst 2 z 3 ze zbioru: Legendy grodu rozbójników
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2026-04-30
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń81

Oni będą mu pokutnie srogo ubliżać,

Aż pętany z garbem się ukaże poniżony,

A jak wyśmieszki obrażanego spętają już w zgarbać ,

Parskną prześmieszkiem w zgarb uniżony.

Tak przerobiona przez nich mulda skulona

Zgięciem wyrazi się jak zaród podbrzuszka,

I ukaże się jakby w łonie siedziała skłębiona,

Na to ziarnem uwalona, gumiana wydmuszka.

A ona, co wówczas on jeszcze była,

Rychło ust oponami załaknie ich zboża,

I kopsać w ciemni będą swej paniusi,

Co obciągiem trzy ostruga,zabawa w trójnoża.

Hen ongiś, ssaczkiem wykluta żyworodnym,

Z jajca, co mateńka jajorodna zniosła,

Tu wnet akurat, w sztamie z odmianą,

Targać rozpoczęła, bo psom w budzie doniosła.

Pałoryjką tyrajką uczynili go w chwilkę,

Jakoże jej pokuta sięgała wierzchołka,

Choć później już sama przeginała się ku rwaniu,

Bo karmiona kijami, a nie wiosłem z dołka.

Szepnę jeno na wyjście, a to jużem biadolił,

Że drzewców bukiecik targała za uszko -

A sztambuch zachowa wieczyście niezapominajkę -

Odkształty, zwichnięcia i złamane serduszko.

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×