Przejdź do komentarzyPomiędzy Snem
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Różne teksty
Autor
Gatunekproza poetycka
Formaproza
Data dodania2026-05-02
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń110

Dostrzegam rozpęknięte pytanie. Pulsuję z lekka, drgając nieco, na krawędzi odpowiedzi. W poświacie zmierzchu, koloru słodkiej pomarańczy, dostrzegam to, co pomiędzy. Poruszane zielonym wiatrem oraz resztką słonecznych horyzontów, migocze cichą melodią, miękkich, roztańczonych diamentów.


Wirują wokół i ponad mną, ciepłym dotykiem nut, lecz nie potrafię dopełnić muzyki, chociaż trochę sensownym brzmieniem. Odnaleźć klucz. Majaczy gdzieś w oddali, na zamglonej nieskończoności, pięciolinii.


Wszystko ulega diametralnej zmianie. Orkiestra coraz bardziej upierdliwa i głośniejsza. Szalony łoskot instrumentów, chce mnie wyrwać, z wnętrza lub zewnętrza snu. Każdy gra na swoją nutę, lecz po części, w zrozumialej harmonii. Podobno mam zaśpiewać piosenkę, w nowej aranżacji.


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Czuję te wersy Mój klimat
Dla mnie To jest świetne .

Pozdrawiam serdecznie .
avatar
Proszę o więcej .
avatar
A ja mam
swój mały i intymny świat.
Hen! za morzem smutków,
za górami marzeń. Tam!
Wiedzie doń zagubionych ścieżek ślad...

/Iga Cembrzyńska "A ja mam..." 1965 r./
© 2010-2016 by Creative Media
×