Przejdź do komentarzyO sepleniącym i śliniącym się adwokacie
Tekst 49 z 59 ze zbioru: Limeryki dla nowogrodzkiej fabryki
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2026-05-07
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń125

O sepleniącym i śliniącym się adwokacie


Pewien papuga, mieszkaniec Ryni,

trochę seplenił oraz się ślinił,

lecz gdy był w obrony toku,

to dostawał ślinotoku.

Klient przegrywał, choć nie zawinił.

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
No tak... jak w każdej grupie zawodowej - w tej też są mecenasi i "mecenasi".

PS. Ostatni wers jest o zgłoskę za krótki. Może:
Każdy klient przegrał, choć nie zawinił.
avatar
Bycie płatną papugą wykoślawia i kręgosłup, i charakter. Nie chciałbym tej roboty za żadne złoto!
avatar
Hardy i belino, bardzo dziękuję za komentarze. Hardy, pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą w sprawie podziału słowa klient na zgłoski. W słowniku ortograficznym tego przykładu nie znajdziesz, ale zapytałem Google i AI mi odpowiedziała, że są to jednak dwie zgłoski: kli-ent. Zresztą tak zawsze uważałem.
avatar
Janko, zależy, jak kto wymawia. Jeden "klient" (jednozgłoskowo, jak ja), inny "kli-ent" (jak Ty) lub "kli-jent"..
Może obie formy są dopuszczane, jak czasem się zdarza.
avatar
Entliczek pentliczek,
co zrobi prawniczek?
Pewnie znów wstawi gniota,
ten zaczepniś miernota.
avatar
Tadeo, bardzo dziękuję.

Ten miernota to idiota,
co w wymiotach puszcza gniota.
© 2010-2016 by Creative Media
×