Przejdź do komentarzyBielinek Bimbo
Tekst 138 z 141 ze zbioru: Satyriady
Autor
Gatunekpoezja
Formafraszka / limeryk
Data dodania2026-05-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń151

/pastisz znanego wierszyka/


Bielinek Bimbo, co w Polsce mieszka,

Białą ma skórę i nie koleżka.


Wrzeszczy on pilnie każdego ranka,

Żeby nie wpuszczać obcych do „szańca”.


Na chujajnodze on z wieców wraca,

Obrażać „obcych” to jego praca.


Współcześni krzyczą: „Bimbo, to ludzie!”,

A Bimbo tylko wydyma buzię.


Dobrzy mu mówią: „Źle sobie ścielisz”,

On z brunatnymi woli los dzielić.


Spłakał się rzewnie, kiedy w Londynie

Odczuł na sobie, jakie to miłe.


Lecz Putin kocha takiego synka,

Co Ukrainę dałby mu zyskać.


Może więc Bimbo, w chwili sposobnej,

Zamieszka w Rosji, tak jemu dobrej.


  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Hardy, bardzo ciekawy pomysł. Mam wątpliwości dotyczące użycia ukośników. Nie w tym celu się je stosuje, chociaż niektóre osoby na publixo to robią. Moim daniem powinny tam być najzwyklejsze nawiasy. No i przecinek w ostatnim wersie też chyba jest zbędny.
avatar
Janko, poczytałem o używaniu ukośników w piśmie. Masz rację, powinienem zastosować nawias. Dzięki.

Co do "przecinek w ostatnim wersie" - jest zasadny, gdyż zastępuje, w moim zamyśle, wielokropek lub kropkę (miałem do wyboru).
avatar
Szkoda że Bimbo, nie jest Bielikiem,
tylko Bielinkiem, czyli szkodnikiem.
avatar
Tadeo - zauważyłeś, że "Bielinek" ma u mnie dwa znaczenia :) W żadnym wypadku Bielik! (to nasze godło). Bielinek kapustnik wygryza takie dziury, że mało co się nadaje... podobnie jak Bielinek Bimbo.
PS. Jest w satyriadzie jeszcze jeden neologizm, ale nie będę wskazywał palcem. Cicho, sza... ;)
avatar
Jego wyborcy tłumaczyli mi, że z ruskimi byłoby teraz dobrze: ropa i gaz byłyby tanie. Dodam od siebie, że ruskie też by skorzystali, np. nie przeplacaliby za polskie jabłka, które obecnie kupują hurtowo w Malezji, żeby nie było, że naród rosyjski je polskie jabłka.
avatar
Legionie, taa... Znam dobrze mentalność "typowych Rosjan z prowincji". Nie uogólniam, mówię o takich właśnie ich "tuziemcach z głubinki". Poznałem osobiście to zjawisko u nich i to nie jako turysta...

PS. Z polskimi jabłkami sprawa zaczęła się w 2014, po pierwszej agresji Rosji na Ukrainę. Wtedy, w sierpniu, zacząłem pisać parafrazę "Pan Jabłeusz, czyli nowy zajazd na Wschodzie". Wstawiłem na PubliXo 4 części (z czego 1. pod tytułem "Nowy zajazd na Wschodzie"). Tak to jest - publiczne zdarzenia powodują szybsze pisanie ;)
© 2010-2016 by Creative Media
×