| Autor | |
| Gatunek | satyra / groteska |
| Forma | proza |
| Data dodania | 2026-05-14 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 141 |

Eksperymenty komisyjne
- Marian, a co tak wiele ludzi u ciebie, przed chałupą?
- Z całej Polski poprzyjeżdżali, Józef.
- No, to pytam - na co?
- Na eksperymenty komisyjne.
- Jakie?
- No, wiesz Józef, ludzie mają krewnych, co zginęli przez samolot, a mnie się w zeszłym miesiącu śniły samoloty. Jak wybuchały. Straszny sen miałem i napisałem komentarz taki na forum, że można zrobić eksperymenty, żeby wyjaśnić przyczyny tych zdarzeń. I ludzie zaczęli przyjeżdżać. Pukali mi do chałupy, w okna stukali, to w końcu wyszedłem na próg i powiedziałem, że eksperymenty będą w piątek.
- Czyli dzisiaj?
- Tak, zaraz po obiedzie.
- A, kiedy im powiedziałeś?
- W środę
- Aha. No i co zrobisz?
- Eksperymenty im zrobię komisyjne.
- Jak to?
- Normalnie. Na targowisku byłem, Józef. Trzy wiadra ocynkowane kupiłem do słuchania głosów. W mięsnym dwa kila parówek do gotowania, żeby sprawdzić czy będą pękać jak samoloty. No i piwa w puszkach nakupiłem. Darmo rozdam, a jak wypiją to będziem je gnieść jak zamach kadłuby samolotów. Wszystko się ludziom wyjaśni, zobaczysz
.- Dołożysz do tego, Marian?
- Nie, powiedziałem im, że po sto złotych jest za udział w komisji i wszyscy dali.
- Zawczasu?
- No, na wypadek jak im się nie spodoba.








oceny: bezbłędne / znakomite
Cuda w tym Peszcie
I cuda w budzie!
Wierzcie - nie wierzcie,
Lecz wreszcie w areszcie
Na dwoje babka wróżyła,
To się nie cieszcie
;(
oceny: bardzo dobre / znakomite
oceny: bezbłędne / znakomite
Dobre, Legionie, dobre :)
PS. To dobe źródło życia... ludzie ciągle w coś wierzą. Co by tu wymyślić i w eter puścić?
oceny: do przyjęcia / słabe
W obliczu tej największej powojennej ,,katastrofy,, lepiej czasem zamilczeć w chwili zadumy i refleksji niż wstawiać takie hocki klocki.
oceny: bezbłędne / znakomite
Tadeo!
Oni są z tej samej opcji, która się zjeżdża, oglądać objawienia Królowej Polski na szybach, drzewach, ścianach i innych miejscach. Z tej opcji, która łazi po wróżkach, znachorach i chroni się przed covidem za pomocą modlitwy.
Almec_33!
Nie mam nic przeciwko, kiedy Marian Ciemnogrodzki z Ciemniewa przeprowadza eksperymenty pseudonaukowe. To jest fajne, śmieszne. To jest kabaret. Ale, gdy ludzie ze stopniami naukowymi gotują parówki, zgniatają puszki po piwie i słuchają głosów z kubła, że udowodnić zamach, to jeżą mi się włosy na głowie i przypominają czasy, kiedy urządzano procesy świń i kotów opętanych przez szatana. Kiedy palono kobiety na podstawie zeznań sąsiadów, którzy widzieli jak w ogrodzie kopulowała z szatanem pod postacią zająca.