Przejdź do komentarzyO towarzyszu Wacku i pluciu
Tekst 105 z 130 ze zbioru: Limerykowanie
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2026-05-18
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń152

Towarzysz Wacek z przysiółka Gaje,

w pluciu tam jadem wciąż nie ustaje.

Wychodzi na ulicę

i pluje na prawicę.

Pluralizm bowiem tylko wyznaje.


  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Kiedy zorza ranna wstaje,
Wacek zaraz jadem pluje
I wyzywa*) nad ruczajem:
- Świnie! Q...wy! Ch...je!
___________________
*) wyzywa - i to może być koprolalia, ciężki /uciążliwy/ objaw zespołu Tourette`a

;(
avatar
Tow. Wackowi
towarzyszy
stan nieznany:
BRAKI CISZY!

Mimo że wszak świetnie słyszy
Prośby, groźby
I błagania, klnie
I wrzeszczy...
Bez przestania

;(
avatar
jak mawiał słynny poeta:
lewizny swej nie przykryjesz
kiedy od zawsze z nią żyjesz
tak jak z zespołem Tourette`a
avatar
Kurwa, kurwa! Znakomite! Trzy razy z rzędu sobie pierdolnąłem. Serio! Gały mi wyszły jak chuj z rozporka do objebania. Przepraszam, ale muszę tak... Pan rozumie. Sam Pan napisał!

To na moją cześć, prawda? Mmm. Przeszły mnie dreszcze i proszę o jeszcze!
avatar
Rozczaruję pana Legionie
ale to o innym towarzyszu

pan jeszcze masz za krótki staż
© 2010-2016 by Creative Media
×