Tekst 147 z 145 ze zbioru: Liryki rzucone na porywisty wiatr
| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz / poemat |
| Data dodania | 2026-06-06 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 140 |

Rozpyszniły się w zapach ubrane
Zawładnęły kolorem półcienie
Już panoszy się lato w pokoju
Już się śmiało sadowi w fotelu
A przez okno wpadają żółcienie
I puszczają zajączki na ściany
W oknie snuje się błękit i zieleń
Swiattlo wsnuwa się w wątek firany
Usiłuję nie stracić tej chwili
I zatrzymać ją w kadrze jak w klatce
Woń piwonii nietrwałej nim płatki
Nie opadną nim słońce nie zajdzie








oceny: bezbłędne / znakomite
Z przyjemnością przeczytałem.
Pozdrawiam.
oceny: bezbłędne / znakomite
Super.