Tekst 23 z 40 ze zbioru: Schizofreniczna głębia
| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz / poemat |
| Data dodania | 2026-06-07 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 156 |

Przez mur szary i zasieki
miłość nasza nie przetrwała
domykając swe powieki
zasypiała
Już nie powiem tobie kocham
znów się stałem skałą lodu
zamieniając ciepłe słowa
w powiew chłodu.
maw








oceny: bardzo dobre / bardzo dobre
Ja nic nie muszę
bo mam wolną duszę ;)
Dzięki, pozdrawiam
oceny: bardzo dobre / znakomite
Ja jednak też wolałbym czytać - albo z interpunkcją, albo całkowicie bez. Konsekwentnie. Inaczej zaburza.
PS. Nie rozkminiam tytułu "Sanki". Związane z tym chłodem w uczuciu, a więc nadejściem w nich zimy?
( Pisałem to na wakacjach )
oceny: bardzo dobre / bardzo dobre
oceny: bezbłędne / znakomite
a zatem
jak w matrioszce wszystko jednocześnie
(patrz całość wraz z tytułami)
- tutaj, jak się okazuje, w znaczeniu więziennej przepustki czy może tzw. widzenia -
to czas najwyższy, żeby się rozejść
;(
________________
Kto nie wiedział, uwaga:
W SKALI SIŁY NISZCZĄCYCH STRESÓW
ROZWÓD ZAJMUJE 2. MIEJSCE
ZARAZ PO ŚMIERCI OSOBY NAJBLIŻSZEJ