| Autor | |
| Gatunek | proza poetycka |
| Forma | wiersz / poemat |
| Data dodania | 2026-06-20 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 210 |

Dziecię :
a gdybym wszystkiego był pewny
i stał się umysłem Wszechświata
czy Bóg byłby jeszcze potrzebny
tu ludziom lub duszom w
zaświatach ?
Biskup :
Oj pycha przez ciebie przemawia
poddając ów kwestię w zwątpienie
nad czym się zastanawiasz ?
negujesz Boga istnienie ?
Dziecię :
Nie spłycaj słów moich biskupie
do Boga żywię szacunek
wnioski z rozmowy wyciągasz
głupie
wogóle mnie nie rozumiesz
Rozważam jedynie pewne różnice
pomiędzy człowiekiem a Bogiem
myślę nad tym gdzie są granice
których przekroczyć nie mogę
Biskup :
Pełen żeś pychy, brak ci pokory
ja nie chcę z tobą rozmawiać
imię twoje przeklnę z ambony
bo wstrętem kościół napawasz
Dziecię :
Twoje przekleństwa w popiół
przemienię
ateńskim płomieniem mądrości
i Kościół tym ogniem niebawem
odmienię
by stał się Świątynią Miłości
maw








Pozwól, że za oryginalny tekst nie będę wystawiał ocen. Chyba to rozumiesz.
Dziecię:
A gdybym wszystkiego był pewny
i stał się umysłem Wszechświata,
czy byłby Bóg jeszcze potrzebny
tu ludziom lub duszom w zaświatach.
Biskup:
Oj pycha przez ciebie przemawia,
poddając tę kwestię w zwątpienie,
więc nad czym się wciąż zastanawiasz?
Czy Boga negujesz istnienie?
Dziecię:
Nie spłycaj słów moich, biskupie,
do Boga wszak czuję szacunek,
twe wnioski z rozmowy są głupie,
w ogóle więc mnie nie rozumiesz.
Rozważam jedynie różnice
pomiędzy człowiekiem a Bogiem
i myślę, gdzie są te granice,
przekroczyć których już nie mogę.
Biskup:
Brak ci przez pychę też pokory,
więc nie chcę z tobą już rozmawiać,
przeklnę z ambony twoje imię,
bo wstrętem kościół nasz napawasz.
Dziecię:
Przekleństwa twoje w popiół zmienię
ateńskim płomieniem mądrości
i kościół ogniem tym odmienię,
by się świątynią stał miłości.
Dzięki. Pozdrawiam.
oceny: bezbłędne / znakomite
Nic nie plecie,
A nauki prawi w głupich świecie,
Jest to rzecz tak rzadka,
Jak o UFO gadka!
Biskup na Kościanej Wieży
Słucha tych mądrości
I uszom nie wierzy!
Już dostaje mdłości!
Woła swych rycerzy,
Księży jegomości.
Myślę że gdy Ziemię ogarnie wszechoświecenie szpitale psychiatryczne będą świadczyć pomoc zdrowotną tym smutnym panom i paniom.)
przeklnę imię twoje z ambony,
oceny: bardzo dobre / bardzo dobre