Tekst 205 z 206 ze zbioru: samotność
| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz / poemat |
| Data dodania | 2026-07-03 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 161 |

gdy tak nocą
szedłem miastem
zauważyłem twarz w bramie
tam kryło się coś niedobrego
otworzyła oczy na życie po zmroku
to był znak zodiaku
to był strach przed wróżbą
boję się zasnąć
zanurzam pióro wieczne w atramencie
błękit mnie niesie po papierze
lęk przed słowami nie potrafię odpowiadać
piszę wiersz
po szkle hartowanym kruchym
błyszczą litery w ciemnościach
światło daleko stąd
zbuduję samotnię
wykuję w skale dom
dajcie znać czy przyszedł już Bóg








oceny: bezbłędne / znakomite
ale Diabeł
Autor bardziej od snu
winien bać się przebudzenia.)