| no volume |

Trwają macanki i gorączkowa rozkminka, a Tusk trzyma palec na spuście. Czy nciśnie ten spust? Czy wreszcie odda salwę startową? Mmmm!
Please Tusk !!!
Elity są oburzone i mendzą, że Giertych jest obarczony emocjami, że jest rozgrzany jak byk, ale elity są oderwane od społeczeństwa i nie rozumieją tych atawistycznych potrzeb. Elity nie rozumieją, że jeśli nie zaspokoją tych potrzeb, to same zostaną starte na proch. Ja, jestem zanurzony w społeczeństwie po dziurki w nosie i doskonale je rozumiem.
Ufam, że Tusk czuje tę chuć z jednej strony, a smród kloaki za plecami. No!
Chodzi tylko o emocje! O nic więcej! Zawsze chodziło tylko o to.
Uważam, że najlepszym ministrem sprawiedliwości był Ćwiąkalski, zaraz po nim Bodnar. Giertych to najgorszy kandydat, ale przecież nie mogę patrzeć swoimi oczami, bo nie żyję sam. Muszę patrzeć za cały naród. Naród oczekuje rzeźnika i igrzysk jak Żydzi manny na pustyni. Niechaj więc Tusk ześle!








Ćwiąkalski. Koniecznie odszukaj archiwalne numery tygodnika "NIE" z 2009 roku: "„Ćwiąkalski zatruł się kiełbasą” i „Witaj mój aresztancie” poświęcone związkom rzeczonego z Henrykiem Stokłosą. Żadnego pozwu przeciwko Urbanowi, żadnego wyroku, tylko zbieżna w czasie dymisja motywowana "nieprawidłowościami" w pionie więziennictwa. Dziwne to wobec sprawy "z domu Ćwiąkalska contra Śpiewak", która doprowadziła do skazania aktywisty za "znieważenie funkcjonariusza publicznego". Przypomnę. Mieszkanie w Warszawie, pani kurator, właścicielka mieszkania w wieku bodaj 114 lat, opinia Śpiewaka w Internecie. A podczas procesu prawo naciągnięte, jak guma od majtek Paździocha.
Giertych. Jego ewentualna obecność w rządzie wyklucza koalicję z Lewicą i tyle. Miałbym dużo do powiedzenia o Giertychu. Nie chce mi się, jak ktoś ma krótką pamięć, może sobie pokopać w Internecie. Ministrem już był - tym, o którym wypisywano na szkolnych murach: "Giertych do wora, wór do jeziora". Poglądów nie zmienił, chwilowo gotują się pod pokrywką. Jak zaczynają kipieć, wychodzi z sali sejmowej i nie głosuje.