| Autor | |
| Gatunek | filozofia |
| Forma | proza |
| Data dodania | 2026-08-05 |
| Poprawność językowa | - brak ocen - |
| Poziom literacki | - brak ocen - |
| Wyświetleń | 94 |

Psi Cmentarz
W dwóch kwaterach leżą kanarek, trzy świnki morskie, żółw i wiele kotów ale cmentarz i tak należy do psów.
Pies, taki nadzwierz, najlepszy przyjaciel, pupil, z drugiej strony kundel, pchlarz i wróg. Psi często znaczy gorszy.
Dlaczego zatem biorą wszystko górą, której należy się cześć i nienawiść?
W komentarzach pisali w większości o kremacjach suń, psinek. Koteczki, świneczki, może raz, dwa.
Psia część w kolumbarium, przy kwaterze wiatraczki, gdzie się podziały aniołki? Takie pieskowe, kotkowe? Nie pilnują ich?
Moja sąsiadka mówiła, że jej pies nagle zrywa się i szczeka, wpatrzony w puste miejsca.
Czarny Pies z Ogrodzieńca jest takim fantomem, pies groźny, jak te, nieszczęśliwe, w prywatnych schroniskach, kojcach, na łańcuchach, próbujące ułożyć się w miejscach, gdzie pchły nie gryzą i odchody mniej cuchną. Zamknięte w hodowlach, w chlewie, które nie widziały świata poza przerwami w deskach.
Czarny Pies był człowiekiem, okrutnikiem? A może miał ukryte pragnienia bólu i dominacji,? Niezrozumiany, stał się straszydłem, legendą.
Przechodzę obok przedostatniej alejki, patrzą na mnie zdjęcia poczciwych Ciapków, Azorków i Filipków. Naprzeciwko piękna myszka, nazwana po postaci z Netflixowych kreskówek. Na grobie świeże kwiaty, pachną wodą, zamiast wiatraczka, drewniany kwiatek.
Na końcu alei stoi małżeństwo albo para, pięcioletnia dziewczynka wrzeszczy, upuszczając rzęsiste łzy.
- Mireczek ! – Woła.
W tle Sanah śpiewa Świętego Graala, tylko nie wiem, jak ten utwór się ma do pogrzebu chomika. Piosenka jest buntem, może to ukryte Wypierdalać ! dla śmierci. Taki strajk żywych.
Ceremoniarz pociesza rodzinę, dziewczynka nadal płacze.
-Mirek jest szczęśliwy, za Tęczowym Mostem.- Tłumaczy ojciec.
Widzę, jak zwierzęta podążają tą kolorową autostradą, tylko czy słoń ustępuje drogi żółwiowi czy każde idzie w swoim tempie? Czy ludzie widzą ten most? Może jest o wymiar wyżej czy niżej? Może one widzą nas a my ich nie?
- Przecież to tylko zwierzęta !- Mówią ludzie.
Dziewczynka znowu wpada w histerię.
-Księdza! U cioci Magdy był! – Tupie niecierpliwie, trzymana za fraki przez rodziców.
Ksiądz u kuzynostwa na wsi głosił, że weganizm to otwarcie ust, przez które wchodzi Szatan, a wygonić go można tylko prawdziwy incel- mięsożerca, najlepiej mortadelą. No, przecież schabowy na obiad być musi, więc każda roślina od Szatana pochodzi, szczególnie żyto i ziemniaki.
Święta Rodzina, przecież nigdy w Polsce nie była, nawet Jezus nie wędrował wierzbowymi ścieżkami.
Piosenka się kończy, chomik skrywa swe ciało w głębi życia, które ciągle się powtarza, znowu się żyje, potem się wraca.
Ostatnia alejka jeszcze nieujarzmiona, zarośnięta zielem, tylko dwa miejsca pozostawione na groby.
Nas i zwierzęta czeka ten sam los, będziemy gdzieś poza czasem, gdy nasze atomy będą wiecznie inkarnować.
Niebo zasnuwa się, pieski i kotki witają nowego lokatora, zrywa się wiatr, niesie szczekanie, choć w pobliżu siedzą tylko wróble.
KONIEC







