Przejdź do komentarzyPsi Cmentarz
Tekst 17 z 17 ze zbioru: opowiadania
Autor
Gatunekfilozofia
Formaproza
Data dodania2026-08-05
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń94

Psi Cmentarz


W dwóch kwaterach leżą kanarek, trzy świnki morskie, żółw i wiele kotów ale cmentarz i tak należy do psów.

Pies, taki nadzwierz, najlepszy przyjaciel, pupil, z drugiej strony kundel, pchlarz i wróg. Psi często znaczy gorszy.

Dlaczego zatem biorą wszystko górą, której należy się cześć i nienawiść?


W komentarzach  pisali w większości o kremacjach suń, psinek. Koteczki, świneczki, może raz, dwa.


Psia część w kolumbarium, przy kwaterze wiatraczki, gdzie się podziały aniołki? Takie pieskowe, kotkowe? Nie pilnują ich?

Moja sąsiadka mówiła, że jej pies nagle zrywa się i szczeka, wpatrzony w puste miejsca.


Czarny Pies z Ogrodzieńca jest takim fantomem, pies groźny, jak te, nieszczęśliwe, w prywatnych schroniskach, kojcach, na łańcuchach, próbujące ułożyć się w miejscach, gdzie pchły nie gryzą i odchody mniej cuchną. Zamknięte w hodowlach, w chlewie, które nie widziały świata poza przerwami w deskach.

Czarny Pies był człowiekiem, okrutnikiem? A może miał ukryte pragnienia bólu i dominacji,? Niezrozumiany, stał się straszydłem, legendą.


Przechodzę obok przedostatniej alejki, patrzą na mnie zdjęcia poczciwych Ciapków, Azorków i Filipków. Naprzeciwko piękna myszka, nazwana po postaci z Netflixowych kreskówek. Na grobie świeże kwiaty, pachną wodą, zamiast wiatraczka, drewniany kwiatek.

Na końcu alei stoi małżeństwo albo para, pięcioletnia dziewczynka wrzeszczy, upuszczając rzęsiste łzy.

- Mireczek ! – Woła.

W tle Sanah śpiewa Świętego Graala, tylko nie wiem, jak ten utwór się ma do pogrzebu chomika. Piosenka jest buntem, może to ukryte Wypierdalać ! dla śmierci. Taki strajk żywych.

Ceremoniarz pociesza rodzinę, dziewczynka nadal płacze.

-Mirek jest szczęśliwy, za Tęczowym Mostem.- Tłumaczy ojciec.

Widzę, jak zwierzęta podążają tą kolorową autostradą, tylko czy słoń ustępuje drogi żółwiowi czy każde idzie w swoim tempie? Czy ludzie widzą ten most? Może jest o wymiar wyżej czy niżej? Może one widzą nas a my ich nie?

- Przecież to tylko zwierzęta !- Mówią ludzie.

Dziewczynka znowu wpada w histerię.

-Księdza! U cioci Magdy był! – Tupie niecierpliwie, trzymana za fraki przez rodziców.

Ksiądz u kuzynostwa na wsi głosił, że weganizm to otwarcie ust, przez które wchodzi Szatan, a wygonić go można tylko prawdziwy incel- mięsożerca, najlepiej mortadelą. No, przecież schabowy na obiad być musi, więc każda roślina od Szatana pochodzi, szczególnie żyto i ziemniaki.

Święta Rodzina, przecież nigdy w Polsce nie była, nawet Jezus nie wędrował wierzbowymi ścieżkami.

Piosenka się kończy, chomik skrywa swe ciało w głębi życia, które ciągle się powtarza, znowu się żyje, potem się wraca.


Ostatnia alejka jeszcze nieujarzmiona, zarośnięta zielem, tylko dwa miejsca pozostawione na groby.

Nas i zwierzęta czeka ten sam los, będziemy gdzieś poza czasem, gdy nasze atomy będą wiecznie inkarnować.

Niebo zasnuwa się, pieski i kotki witają nowego lokatora, zrywa się wiatr, niesie szczekanie, choć w pobliżu siedzą tylko wróble.



KONIEC


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×