Przejdź do komentarzyPapirus
Tekst 10 z 11 ze zbioru: proza poetycka
Autor
Gatunekproza poetycka
Formaproza
Data dodania2026-08-05
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń113

Papirus


Wiatr potrząsa moimi włosami jak zaroślami papirusu.


Ciągle naginam się pod naporem szelestu, murszeję, przestaję być świątynią, choć mam na sobie wyryte słowa, od których zaczęły się wasze niesnaski, o tym, że wolę oddawać cześć Bogom Wody i Nieba, zamiast ukorzyć twarz do podłogi i powtarzać komunały nauczane przez zachwianych koryfeuszy podszeptu.


W świątyni wyryto słowa zakazane w użyciu na wojnach prywatnych i podjazdowych.

Gruby, oleisty pot, na czole, odkrywa zamazane szkice transkryptu. Może i były zbyt naiwne ale to, od czego wszystko bierze początek, jest ważniejsze niż późniejsze, przekłamywane wersje.


Zapraszam was, by wznosić ręce, krzyczeć od serca, by podtrzymać te mury! Choć ciosane w grubym kamieniu, naprawdę są utkane z papirusu.


Pamiętaj o tym, wstępując w me progi. Skup się na świetle Bogów a nie słowach, usta nie zawsze są czyste, a zęby umyte. Zamknij oczy, boski papirus pogładzi twą duszę.


Takie jest spotykanie mnie.


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
To, że

dzisiaj potrafimy odczytać
słowa spopielone wczoraj wraz z tysiącletnim papirusem,

to czysty cud nad cudami!
avatar
Zaiste, powiadam wam: ostatni będą pierwszymi!

/"Pismo Święte", Mt 20:16/

Podpalacze z celi
Wielce się zdumieli,
Gdy to zrozumieli!
avatar
Zamknij oczy! Boski papirus pogładzi twą duszę.

(patrz końcowe ta-daaaaaam!)
© 2010-2016 by Creative Media
×