Przejdź do komentarzyCzy ateiści to bestie? Ostra deklaracja pokutnika Jana Eremity
Tekst 13 z 13 ze zbioru: Groza, ale nie horror
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formaproza
Data dodania2026-08-07
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń227

Dziś rano w Radochowie zawrzało – i to w samym sercu wioski, na targowisku. Gdyby na placu leżały kamienie, niewykluczone, że doszłoby nawet do próby ukamienowania. Wszystko za sprawą kolejnej ostrej wypowiedzi Jana Eremity, człowieka znanego jako pustelnik, który od czasu do czasu pojawia sie wśród ludzi, gdy ma coś im ważnego do powiedzenia, ale czy go słuchają, to pozostaje pytaniem.Byłem przypadkowym świadkiem całego zajścia, choć mój cel był zupełnie prozaiczny – wybrałem się po owoce i warzywa. Moją uwagę przyciągnął jednak gęsty tłum otaczający Jana oraz dobiegające z niego podniesione głosy.

Z rozmów z obserwatorami szybko dowiedziałem się, że przyczyną zamieszania były słowa, które wielu uznało za skrajnie kontrowersyjne.Jan Eremita stwierdził, że ludzie nieokazujący miłosierdzia i współczucia – bez względu na to, czy są ateistami, czy deklarują wiarę w wartości wyższe od materialnego bytu – stają się bestiami. Według niego sama deklaracja wiary nie ma żadnego znaczenia, jeśli nie znajduje potwierdzenia w konkretnych czynach. Wiara powinna wyrażać się nie znajomością katechizmu ani przywiązaniem do dogmatów, lecz aktami miłosierdzia.

Kto pozostaje obojętny wobec cierpienia drugiego człowieka, ten – jak przekonywał – bierze w tym cierpieniu udział, choćby tylko bierny.Nie oszczędził również ateistów. Twierdził, że skoro odrzucają oni istnienie Boga i objawione przez Niego normy moralne (np. tradycyjne 10 Przykazań Bożych), uznając wszelkie wartości za względne, to łatwo mogą dojść do przekonania, iż moralnie dobre jest wszystko, co przynosi osobistą korzyść lub wszelką korzyść społeczeństwu lub jego wybranej części.

Politycznie zorientowani ateiści i wraz z nimi oprawcy komunistyczni(komuniści to zbrodniarze) zawsze głosili, że każdy czyn, który ma na celu dobro społeczne w myśl idei dyktatury proletariatu lub presji politycznej jest czynem moralnym.Jan przeciwstawiał temu pogląd, że dobro ma charakter obiektywny i swoje źródło znajduje w Bogu, a nie w ślepej, nierozumnej materii, której rzekome prawa dialektyczne i w skutek tego historyczne usprawiedliwiają niemoralność i zbrodnie - pamiętajcie, że komuniści byli ludobójcami. Komunizm to nie humanizm, a jego siostra jako ateizm jest też systemem antyludzkim.

Po prostu nie ma dobrych komunistów i nie ma dobrych ateistów, bo te dwa poglądy dopuszczają relatywność moralną, czyli dziś zabijamy, a jutro się cieszymy ze zwycięstwa, tzn. dziś aborcja a jutro wolność z tego powodu.Jan dodał, że nie wierzy, że ateista odda życie za bliźniego w imię miłości.

Czy historia zna takich ateistów?Wierzący to (może zrobić?) zrobi i historia zna taki przykład - to św. Maksymilian Kolbe. zdaniem Jan wszelkie dobro jest formą energii.

Najwyższą formą energii jest Duch, a najwyższą formą Ducha jest Osoba (filozoficzna `persona`),a najwyższą postacią Osoby jest Miłość, czyli Bóg a nie ślepa materia.Kto to rozumie? Nie każdy jest przecież mistykiem, nie każdy ma zdolności myślenia metafizycznego, lecz jedno jest pewne, że prawdę o świecie nie poznasz  inaczej, jak tylko przez miłosierdzie i współczucie, bo to jest Boskie - zatem prawdziwe. Nie wierzysz w Boga, to spotka cię nicość, a jeśli wierzysz, to masz nadzieję, że możesz być szczęśliwy, bo pokonasz dzięki łasce Boga śmierć.

A ateistów czeka tyko nicość, pustka i śmierć, bo nie ma pobożnych ateistów, a nawet jeśliby wierzyli w coś po śmierci, to i tak bez Boga nic im do tego! Jedynie Bóg jest gwarantem wiecznego szczęścia, żaden ateista nie wymyślił czegoś takiego, że bez Boga może pokonać śmierć. Zapewne chciałby to, ale bez Boga nie może. Czy zatem opłaca się być ateistą i czekać na śmierć, pustkę i  nicość? Mizerny ten ich żywot, taki beznadziejny: żyć po to, żeby tylko umrzeć? Współczuję! - mocno to powiedział Jan Eremita.

Słowa te wywołały gwałtowną reakcję części zgromadzonych. Można odnieść wrażenie, że poruszyły nie tylko emocje, lecz także sumienia słuchaczy, a jak wiemy prawda w oczy kłuje.

Być może właśnie dlatego pojawiły się głosy nawołujące do siłowego uciszenia mówcy - miałby to być wyraz zagłuszania wyrzutów sumienia. Bunt u niektórych to objaw zagłuszania sumienia - to takie zjawisko psychologiczne. Gdyby pod ręką znalazły się kamienie, sytuacja mogłaby przybrać znacznie groźniejszy obrót, ale ich tu nie było, bo plac targowiska w Radochowie pokrywały płytki betonowe wraz z nowoczesnym systemem kanalizacyjnym.Policja nie interweniowała.

Można jedynie przypuszczać, że funkcjonariusze mają już dość kolejnych awantur wywoływanych przez pustelnika Jana Eremitę, który pozostaje głęboko przekonany o słuszności swoich poglądów, choć nie zawsze potrafi je przekonująco uzasadnić. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że wśród świadków znaleźli się również tacy, którzy otwarcie przyznawali mu rację.


Postscriptum

Opisując to wydarzenie, staram się zachować możliwie największy dystans – większy niż ten, do którego w sposób fałszywy  przyzwyczajają  szkodliwe umysłowo i nawet zdrowotnie (telewizja wypala mózg)  manipulujące nami media. Ograniczam się do relacji z przebiegu zdarzeń i pozostawiam własne oceny na boku. Czytelnikom radzę natomiast jedno: zanim napiszą kolejny „złoty komentarz”, niech pamiętają, że autor również potrafi skutecznie radzić sobie z internetowymi trollami.


  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Tekst ma dużą siłę literacką i potrafi przykuć uwagę, ale miesza trzy różne gatunki: reportaż, felieton i manifest filozoficzny. Zaczyna się jak relacja świadka wydarzenia, po czym stopniowo przechodzi w długi wywód przypisany Janowi Eremicie. W efekcie czytelnik przestaje odróżniać, co rzeczywiście padło podczas zdarzenia, a co jest rozwinięciem autora. Dodatkowo pojawiają się kategoryczne twierdzenia dotyczące całych grup ludzi („nie ma dobrych ateistów”, „komuniści to zbrodniarze”), które są przedstawione jako element wypowiedzi bohatera, ale nie są konfrontowane z innymi perspektywami ani faktami. To sprawia, że tekst traci charakter reportażu i staje się przede wszystkim manifestem światopoglądowym. Jeśli taki był zamysł, warto go wyraźnie oznaczyć. Jeśli natomiast celem miała być wiarygodna relacja z wydarzenia, należałoby znacznie wyraźniej oddzielić opis zdarzeń od opinii i rozważań filozoficznych.


Największym problemem tekstu nie jest jego teza, lecz niejednoznaczność gatunku. Czytelnik nie wie, czy ma czytać relację prasową, literaturę, czy publicystykę. Gdyby autor świadomie wybrał jeden z tych rejestrów, przekaz byłby znacznie mocniejszy.


Natomiast literacki poziom tego tekstu jest stosunkowo wysoki, jak na publixowe realia.

Nie wystawiam ocen. Wyraziłem opinię subiektywną z którą nikt nie musi się zgadzać.
avatar
Któregoś skwarnego dnia siedziałam /z pieskiem pod ławeczką/ w cieniu lip na deptaku w G., i w pewnej chwili przysiadł do mnie z pytaniem "Czy można...?" jakiś bardzo, wręcz chorobliwie wyniszczony młody rozczochrany w typie hippies człowiek. Powiedziałam, że piesek jest łagodny, i zaprosiłam uprzejmym gestem "do przysięścia". Okazało się, że był to... Jan Eremita. Zadał mi m.in. takie oto światłe pytanie:

- Bóg jest miłosierny i sprawiedliwy?
- Tak czytamy w "Piśmie Świętym" np. Pw Psalmach, u proroków i w Listach apostolskich.
- Ale to są cechy wzajemnie się wykluczające?! Nie można
J E D N O C Z E Ś N I E być i miłosiernym, i sprawiedliwym!
- Wie pan co? Powiem tak: bóg jest odwieczną tajemnicą... ale tylko dla nas. Psalmiści, prorocy i apostołowie - podobnie jak pan, pokutniku - tak naprawdę już nie należą do świata ludzi.
- Ale tego nie da się pogodzić w odniesieniu do jednej i tej samej osoby! Nie można być i miłosiernym, i sprawiedliwym dla np. dzieciobójcy! Albo dla Hitlera czy Putina!

I co szan. Państwo na to?
avatar
Tutaj też jest system blokowania.
czemu tego nie czynisz. Grzeszysz syny!
avatar
do Użytkownika Pulsar

Cyt. oryg.: "Tutaj też jest system blokowania.
czemu tego nie czynisz".

Serdecznie dziękuje za radę,
właśnie z niej skorzystałem.
Zostałeś zablokowany, po prostu spełniłem Twoje życzenie!

Pozdrawiam!
NOwidzki
© 2010-2016 by Creative Media
×