| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz / poemat |
| Data dodania | 2026-08-15 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 162 |

Pisanie przypadkowe i nieobowiązujące
towarzyskie zawracanie głowy
zakładam czapkę z daszkiem
niech chroni los mój zębaty
skoro skąpi obietnic ze stronic.
Przepowiednie choć trudne
warte większej uwagi
zaklęcia wyroczni niesprzyjające
chronią tajników sztuki i wiedzy
jak pereł w budowlanym składzie.
Nieznośnie być zarazem
przystojnym i głupim
leniwie bezczelnym
niekiedy zalety są tak wybujałe
że stają się wadami.
Jestem niekoniecznie interesujący
idę przez inferno
polne drogi sady i lasy
dotrę kiedyś do cienia stałego
odmieniec znawca okropności.
Daszek przekładam na tył głowy
przysłaniał perspektywę klasyczną
horyzontalna równowaga
chyli się ku dołowi
wytrzeszcz oczu bardziej pusty.
Spodziewałem się że będzie inaczej
mówię spod przymkniętych powiek
jestem taki sam jak kiedyś
sonda z retrospekcji wytyka niezdarność
będzie długo jątrzyć w pamięci.
Tematu miłości mało
zbyt wiele jałowej konwersacji
kto dziś mówi
jesteś zjawiskowa
niegodziwie wyzywająca.
(i tak dalej)
Usta wczoraj piękne i młode
w ćwierć rozchyleniu zostawiłem...








oceny: bezbłędne / znakomite
I wad nie mam wcale, ale
W chacie cztery ściany i piec malowany,
Zewsząd wieje pustka, ósma to czy szósta...
Ach, te oczy, te oczy zielone!
Piękne młode usta!
bo miłość się robi! -
stara babka podpowiada. -
W Kłodzku czy w Nairobi
miłość się r o b i !
Najpierw trzeba zbajerować
później pocałować
doprowadzić do rozkoszy
i tak dalej.
Serdeczne dzięki.
Pozdrawiam
W ćwierćrozchyleniu zostawiłem
/ach, co za fraza!/
Jak ta świnia w szkodę
Wlazłem; dom przepiłem,
Dzieci, konie, piłę ;(
Dziś łzy leję gorzkie,
Wódkę, chmiel przeklinam -
Czasu to nie wróci...
Idę wypić klina!
wytrzeszcz oczu bardziej pusty
Widzą wszyscy, żeś gotowy
znów posiedzieć po raz szósty.
Dziadki płaczą, dzieci smutne...
Czemu życie ich pokutne??
nie wylazłem z biedy,
taka sama łysa pała -
czacha dymi, jak dymiała,
chociaż mam już wnuka!
Poszły w las i sztuka,
i wszelka nauka.
Czarną różę tobie dam...