Przejdź do komentarzyAutodydakta mimo woli
Tekst 151 z 136 ze zbioru: Moje wiersze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2026-08-15
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń162

Pisanie przypadkowe i nieobowiązujące

towarzyskie zawracanie głowy

zakładam czapkę z daszkiem

niech chroni los mój zębaty

skoro skąpi obietnic ze stronic.


Przepowiednie choć trudne

warte większej uwagi

zaklęcia wyroczni niesprzyjające

chronią tajników sztuki i wiedzy

jak pereł w budowlanym składzie.


Nieznośnie być zarazem

przystojnym i głupim

leniwie bezczelnym

niekiedy zalety są tak wybujałe

że stają się wadami.


Jestem niekoniecznie interesujący

idę przez inferno

polne drogi sady i lasy

dotrę kiedyś do cienia stałego

odmieniec znawca okropności.


Daszek przekładam na tył głowy

przysłaniał perspektywę klasyczną

horyzontalna równowaga

chyli się ku dołowi

wytrzeszcz oczu bardziej pusty.


Spodziewałem się że będzie inaczej

mówię spod przymkniętych powiek

jestem taki sam jak kiedyś

sonda z retrospekcji wytyka niezdarność

będzie długo jątrzyć w pamięci.


Tematu miłości mało

zbyt wiele jałowej konwersacji

kto dziś mówi

jesteś zjawiskowa

niegodziwie wyzywająca.

(i tak dalej)


Usta wczoraj piękne i młode

w ćwierć rozchyleniu zostawiłem...


  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Jestem /oczywiście!/ pełen zalet
I wad nie mam wcale, ale
W chacie cztery ściany i piec malowany,
Zewsząd wieje pustka, ósma to czy szósta...
Ach, te oczy, te oczy zielone!
Piękne młode usta!
avatar
O miłości się nie gada,
bo miłość się robi! -
stara babka podpowiada. -
W Kłodzku czy w Nairobi
miłość się r o b i !
avatar
Dziękuję Emi...
Najpierw trzeba zbajerować
później pocałować
doprowadzić do rozkoszy
i tak dalej.

Serdeczne dzięki.
Pozdrawiam
avatar
Usta piękne i młode
W ćwierćrozchyleniu zostawiłem

/ach, co za fraza!/

Jak ta świnia w szkodę
Wlazłem; dom przepiłem,
Dzieci, konie, piłę ;(

Dziś łzy leję gorzkie,
Wódkę, chmiel przeklinam -
Czasu to nie wróci...

Idę wypić klina!
avatar
Daszek na tył głowy
wytrzeszcz oczu bardziej pusty

Widzą wszyscy, żeś gotowy
znów posiedzieć po raz szósty.

Dziadki płaczą, dzieci smutne...
Czemu życie ich pokutne??
avatar
Jestem taki sam jak kiedyś:
nie wylazłem z biedy,
taka sama łysa pała -
czacha dymi, jak dymiała,
chociaż mam już wnuka!
Poszły w las i sztuka,
i wszelka nauka.
avatar
Najpiękniejszą różę mam!
Czarną różę tobie dam...
© 2010-2016 by Creative Media
×